Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Sama nie zdołam wygrać tej walki... Pomóż mi, proszę!

Anna Bartoś

Sama nie zdołam wygrać tej walki... Pomóż mi, proszę!

Donate via text

to 75365
Text 0181685
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now
Fundraiser goal:

Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer: Fundacja Siepomaga
Anna Bartoś, 47 years old
Łabiszyn, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 10 February 2022
Ends on: 18 November 2022

Fundraiser description

„Życie potrafi zaskakiwać” – ten zwrot nie zawsze oznacza wesołe niespodzianki, o czym przekonałam się pewnego dnia, gdy trafiałam do szpitala i poznałam przeraźliwą diagnozę... Los postawił na mojej drodze najgroźniejszego przeciwnika – złośliwy nowotwór jajnika. 

Mam męża i dwoje dzieci, moje życie zawsze było spokojne i bezpieczne, jednak w jednej chwili przestało takim być. W 2019 roku nagle i niespodziewanie zdiagnozowano u mnie nowotwór jajnika z naciekami na jelita i otrzewną. W jednej chwili radość i spokój zostały zastąpione strachem o każdy dzień...

Natychmiast rozpoczęłam leczenie. Poddałam się operacji, a zaraz po niej rozpoczęłam wykańczającą chemioterapię. Od tego momentu wszystko się zmieniło...

Kiedyś żyłam na pełnych obrotach. Cieszyłam się rodziną, udzielałam w Parafialnym Zespole Caritas, piekłam ciasta i realizowałam wiele innych nietuzinkowych pasji i marzeń... Kiedy poznałam diagnozę – rytm dnia zaczął się liczyć od wizyty do wizyty lekarskiej, od badania do badania, od chemioterapii do chemioterapii. 

Anna Bartoś

Inwazyjne leczenie zabierało mi siły, jednak okazało się skuteczne. Po wielu miesiącach ciężkiej walki markery nowotworowe w końcu znacznie się obniżyły, a choroba zahamowała rozwój. Moje samopoczucie z dnia na dzień się polepszyło, a dobre wyniki pozwoliły odbudowywać nadzieję... 

Niestety, moja radość nie trwała zbyt długo. Po kilku miesiącach kolejne badania wykazały wznowę. Znów musieliśmy powtórzyć cały schemat leczenia. Tym razem – radioterapia, chemioterapia, kolejne skomplikowane operacje, a także wyłonienie obustronne nefrostomi i ileostomi... 

Ta nierówna walka trwa do dziś. Wiem jednak, że nie mogę się poddać. Przecież mam dla kogo żyć! 

W ostatnim czasie zaczęły pojawiać się nowe leki, skuteczne w walce z nowotworem jajnika. Dają one szansę na powrót do zdrowia i normalnego życia. Niestety, w moim przypadku nie są one refundowane, a ich cena jest ogromna i znacznie przekracza nasze możliwości... Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak prosić Was o wsparcie... Jesteście moją ostatnią deską ratunku. 

Anna

Donate via text

to 75365
Text 0181685
6,15 zł (including VAT)
Donate via text now

Help me promote this fundraiser

Baner na stronę

Follow important fundraisers