Anna Binkowska - main photo

"Nie jestem gotowa by odejść..." - pomóż uratować Anię!

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta

Fundraiser organizer:
Anna Binkowska, 41 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy dróg żółciowych
Starts on: 14 February 2023
Ends on: 31 October 2024
PLN 84,153
Donated by 1098 people
Rest in peace

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, specjalistyczna dieta

Fundraiser organizer:
Anna Binkowska, 41 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy dróg żółciowych
Starts on: 14 February 2023
Ends on: 31 October 2024

Fundraiser description

Bycie mamą to mój największy powód do radości. Jestem szczęśliwym rodzicem 13-letniego syna, którym już od dawna zajmuję się sama. Moim celem jest wychowanie go na wspaniałego i silnego człowieka… Dlatego nigdy nie było dla mnie problemu, z którym nie umiałabym sobie sama poradzić. Samodzielna, zaradna, pełna energii i radości życia. Niestety do czasu…

Historia mojej choroby sięga czasów studenckich. To właśnie wtedy zdiagnozowano u mnie chorobę autoimmunologiczną – wrzodziejące zapalenie jelita grubego (Colitis Ulcerosa). Po kolejnych 10 latach, w 2012 roku doszło do tego pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych (PSC), czyli przewlekła choroba wątroby. 

Powiedziano mi, że u ok. 15% chorych na PSC może rozwinąć się rak dróg żółciowych. Strach przed tym, co może nastąpić, był ogromny, lecz nie poddawałam się. Nie mogłam i nie chciałam! Żyłam normalnie, pracowałam, realizowałam swoje marzenia i plany. Stwierdziłam, że skoro mam już te dwie tak okrutne diagnozy, to już nic gorszego mnie nie spotka. Jak bardzo się myliłam…

W sierpniu 2022 roku mój stan zdrowia się pogorszył. Pogłębiono mi diagnostykę i na jej podstawie zdecydowano o dalszych badaniach kwalifikujących mnie do przeszczepu wątroby! Czy może być gorzej? Może…

Kiedy powoli oswajałam się z tą myślą – stało się coś strasznego! 

Anna Binkowska

W październiku 2022 roku otrzymałam najgorszą wiadomość w całym moim życiu. Diagnozę, która zabrzmiała jak wyrok  – rozsiany rak dróg żółciowych z przerzutami do wątroby.

Tego dnia świat mi się zawalił. W głowie milion myśli i strach przed tym, co nastąpi. Obawa o los mojego syna, jak sobie beze mnie poradzi! Przecież muszę go wychować i jeszcze tak wiele nauczyć…

Dlatego nie poddałam się i walczę. W tej chwili mam podawaną chemioterapię. Jestem w trakcie intensywnego leczenia i powoli oswajam się z tą chorobą. Plan leczenia zakłada dalszą chemioterapię, termoablację zmian, terapię protonową, leczenie zagraniczne i być może w przyszłości przeszczep…

Choroba i leczenie całkowicie uniemożliwiają mi pracę zawodową, a tym samym pozbawiły mnie i moją rodzinę środków finansowych! 

Na chwilę obecną potrzebuję środków na dalsze leczenie w tym konsultacje zagraniczne, wizyty u lekarzy, badania, leki, dojazdy do szpitala, preparaty odżywcze, suplementy, codzienne życie. 

Mam 39 lat. Kocham życie i nie widzę innego wyjścia jak walczyć o nie każdym możliwym sposobem. Nie jestem gotowa by odejść…

Dziękuję za każdą pomoc!

Ania

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

    Trzymaj się Aniu!!!!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    3mam kciuki