Anna Fischer - main photo

Nieustanna walka z RAKIEM odbiera mi siły❗️Potrzebuję Twojego wsparcia❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Fischer, 55 years old
Bochnia, małopolskie
Rak piersi zrazikowy typ luminalny B, HER2 ujemny, stan po leczeniu operacyjnym
Starts on: 9 April 2024
Ends on: 15 January 2026
PLN 878
6 days left
DonateDonated by 33 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0533364
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0533364 Anna
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Anna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Anna Fischer, 55 years old
Bochnia, małopolskie
Rak piersi zrazikowy typ luminalny B, HER2 ujemny, stan po leczeniu operacyjnym
Starts on: 9 April 2024
Ends on: 15 January 2026

Fundraiser description

Moja walka trwa już od kilku lat a wróg nieustannie napiera. Nie daje mi nawet chwili wytchnienia, możliwości nabrania sił, aby przygotować się na przyjęcie kolejnych ciosów wymierzonych prosto w moje osłabione ciało. Nie wiem ile jeszcze to wszystko będzie trwało, ale wiem, że dalej nie dam rady iść tą krętą drogą w pojedynkę…

Kiedy w 2019 roku wyczułam guza na mojej piersi, poczułam jak grunt pod nogami szybko osuwa się w dół. W mojej głowie rozbiegły się tylko negatywne myśli. Niezwłocznie udałam się do lekarza pierwszego kontaktu, który uspokoił mnie, że to nic poważnego. Ja jednak czułam, że muszę zaczerpnąć drugiej opinii. Podświadomość nakazywała mi wykonanie dodatkowych badań. 

Umówiłam się na USG. Lekarz przeprowadzający badanie od razu powiedział, że muszę udać się po kartę DILO i rozpocząć diagnostykę w kierunku choroby onkologicznej. Tak też zrobiłam. Spodziewałam się tego co usłyszę, jednak chyba nikt nie jest w stanie przygotować się na taką diagnozę – RAK PIERSI!

Czy byłam załamana? Tak. Czy poczułam jak zawala mi się świat? Zdecydowanie tak. Jednak póki tliła się nadzieja, musiałam podjąć rękawice i walczyć o lepsze jutro. Łącznie przeszłam trzy operacje. Zwrotów akcji, które się wydarzyły w trakcie leczenia chyba nie zliczę, ale ŻYJĘ i jestem za to niesamowicie wdzięczna. 

Od 2021 roku sytuacja jest w miarę opanowana. Jednak cały czas wymagam leczenia, które pochłania olbrzymie sumy pieniędzy. Mimo choroby, z którą się mierzę, cały czas jestem czynna zawodowo. Pracuję w przedszkolu i opiekuję się dziećmi. Sprawia mi to ogromną radość i jest formą motywacji w tych gorszych chwilach. Uśmiechy dzieci potrafią otrzeć łzy bólu i zwątpienia…

Miałam takie dni, gdy godziłam się ze stwierdzeniem, że wygrana walka pozostanie tylko moim snem… Dziś wiem, że tylko z dobrym nastawieniem i Waszą pomocą POKONAM RAKA!

Dotychczas dawałam sobie radę sama, jednak już tak nie jest. Ciągłe wizyty u wielu specjalistów, dojazdy, leki i suplementacja przewyższają moje możliwości. Dlatego postanowiłam schylić głowę i poprosić o pomoc. Walka z rakiem to nie sprint, a maraton, który trwa i trwać będzie. Mam nadzieję, że z Twoim wsparciem dobiegnę na metę, a wygraną będzie ŻYCIE!

Anna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • michał
    michał
    Share
    PLN 100

    Niech Bóg ma Panią w swojej opiece!

  • Dominika
    Dominika
    Share
    PLN 5
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Przytulam serdecznie ❤️

  • T
    T
    Share
    PLN 20