
Ania w starciu ze złośliwym nowotworem❗️RATUNKU – w Tobie ostatnia nadzieja❗️
Fundraiser goal: Poszukiwanie zagranicznych metod leczenia, kontynuacja leczenia onkologicznego
Fundraiser goal: Poszukiwanie zagranicznych metod leczenia, kontynuacja leczenia onkologicznego
Fundraiser description
Najpierw na złośliwy nowotwór zmarł Ani tata – miała wtedy 5 lat, a nasz świat się zawalił. To było bardzo traumatyczne przeżycie... Od tamtej chwili jesteśmy z córką tylko we dwie. Sądziłyśmy, że nic gorszego już nie może nas spotkać – najgorsze przecież się wydarzyło. Do czasu, gdy Ania skończyła 16 lat...
W 2021 roku święta Bożego Narodzenia były inne niż zwykle. Silny ból w klatce piersiowej uniemożliwiający Ani oddychanie! Okazał się czymś znacznie gorszym, niż przypuszczano...

28.12.2021 roku po raz pierwszy wykonano tomografię, której wyniki i opis wskazały na rozpoznanie zmiany guzowatej klatki piersiowej – osteosarcoma wariant chondroblastyczny. Jest to nowotwór złośliwy chrzęstniakomięsak. Wyrok, który zburzył pieczołowicie układany świat nastolatki...
Guza stwierdzono w dolnej, lewej części klatki piersiowej, na lewych żebrach – 7, 8 i 9 oraz na dolnym płacie lewego płuca. W styczniu 2022 roku podjęto decyzję o leczeniu cytostatycznym.
Rozpoczęła się chemioterapia, która trwała do kwietnia, żeby zmniejszyć i zatrzymać guzy. Udało się, a Ania przeszła operację, podczas której wycięto 7, 8 i 9 żebro oraz guza z lewego płuca. Po operacji znów chemia. Niestety, nie dała żadnych rezultatów...
Nowotwór odnowił się na niewielkim fragmencie ósmego żebra. 12.07.2022 roku lekarze zrobili kolejną operację wycięcia tego guza. Do września Ania brała najsilniejszą chemię, którą dzielnie znosiła pomimo wycieńczenia i osłabienia organizmu. Tak wiele przeszła, a wciąż miała siłę do walki...
Szczęśliwie okazało się, że nowotwór został uśpiony, a komórki rakowe nie dają o sobie znać! Chemia się skończyła, Ania musiała jeździć tylko na badania kontrolne. Cieszyłyśmy się z córką, że najgorsze za nami, że wygrała! Wszystko powoli zaczęło wracać do normalności. To trwało tylko 8 miesięcy...
W lipcu tomografia wykazała guza na lewym płacie płuca oraz na kręgosłupie, rozsianego w 4 miejscach! Lekarze podjęli decyzję o operacji guzów z kręgosłupa. Wycięto 1/5 kręgu, a w miejsce żeber wstawiono implanty.
Po tej operacji Ania długo dochodziła do siebie. Na nowo uczyła się chodzić i dzielnie znosiła wszystko, co zgotował dla niej los. To było i tak zbyt wiele jak dla młodej dziewczyny... Guz na płucu został pozostawiony do wyleczenia chemią.

Ostatni wynik z tomografii okazał się jednym z gorszych… Chemia nie przyniosła rezultatów, guz ani się nie zmniejszył, ani nie zatrzymał, w dodatku urósł z 5 do 8 mm! Pojawił się też nowy guz, w szczycie lewego płuca o wielkości 5 mm. Na kręgosłupie w ciągu 4 miesięcy od operacji powstał guz o długości 7 cm…
Nowotwór wrócił ze zdwojoną siłą! Komórki rakowe są we krwi i rozsiewają się po organizmie, chemia nie pomaga!
Usłyszałyśmy, że ostatnią nadzieją w Polsce dla Ani jest radioterapia, która niestety nie daje nadziei na zwalczenie nowotworu. W naszym kraju skończyły się już możliwości leczenia…
Ania tak bardzo pragnie jeszcze żyć, zrealizować swoje plany i marzenia, powrócić do normalności. Jest w stanie znieść wszystko, poddać się wszystkiemu, co pozwoli na uratowanie jej życia! Jako mama robię wszystko dla swojej jedynej i ukochanej córki, żeby pomóc jej wygrać z chorobą.
Niestety koszty leczenia w innych krajach są ogromne. Tak bardzo chcę pomóc swojej córce i dać jej nadzieję na leczenie. Będę o nią walczyć do końca, bo bez niej moje życie straci sens, ponieważ żyję tu dla niej… Bardzo proszę o pomoc w zebraniu środków na leczenie, które umożliwi i da szansę oraz nadzieję na pokonanie choroby.
Błagam o pomoc i ratunek dla mojej jedynej, ukochanej córki…
Mama