

Nowotwór jest już prawie wszędzie... Ania dzielnie walczy, ale potrzebuje naszej pomocy❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Choroba po raz pierwszy zaatakowała mnie w 2016 roku. Od tego czasu mimo operacji i walki, nowotwór wraca do mnie jak bumerang. Nie daje chwili wytchnienia i spokoju. Gdy wydaje mi się, że nie dam rady, przypominam sobie, jak bardzo chcę żyć!
6 lat temu przeszłam operację głowy z usunięciem guza z kawałkiem kości i opony twardej mózgu. W 2018 roku przeszłam leczenie z powodu drugiej choroby nowotworowej — raka jelita grubego. Usunięto mi część jelita.
Choroba była dość zaawansowana i wymagała 12 cykli chemioterapii, które dzielnie przeszłam. W 2019 roku los dalej drwił ze mnie. Rozpoznano u mnie bardzo rzadkiego guza zastawki aortalnej. Przeszłam operację kardiochirurgiczną.
TO NIE KONIEC! W 2020 roku rozpoznano nawrót guza opon mózgowych — oponiaka. Przeszłam kolejną operację głowy — tym razem pozostał mi wytrzeszcz gałki ocznej. Rok później w 2021 stwierdzono dalszy nawrót choroby w oponach mózgu — tym razem nieoperacyjny. Lekarze zastosowali u mnie radioterapię...
Po tym leczeniu i długiej drodze walki musiałam zrezygnować z pracy zawodowej — byłam prawie całe życie sekretarką medyczną w szpitalu, na kardiologii. Podjęłam częściowo pracę fizyczną, żeby móc opłacić rachunki. Choroba wydawała się w odwrocie...
I wtedy znów tragedia! Latem 2022 stwierdzono u mnie liczne przerzuty w płucach i wątrobie. Pobrano wycinki w trakcie operacji płuc i stwierdzono, że to bardzo rzadko występujące w płucach i wątrobie przerzuty agresywnego oponiaka (guza opon mózgu). Tu zaczyna się mój prawdziwy problem...
Nie ma niestety dobrego, skutecznego leczenia tej choroby. Ani hormonoterapia, ani chemio- czy immunoterapia nie przynosi u innych pacjentów oczekiwanych efektów. Moi lekarze chcą szukać dla mnie niestandardowej formy leczenia. Potrzebują do tego złożonego badania genetycznego — nazywają to profilowaniem genetycznym guza.
Takie badanie nie jest jednak finansowane przez NFZ. Kosztuje ok. 11.000 zł, a mnie zwyczajnie na taki koszt nie stać.
Bardzo proszę Was o pomoc i wsparcie. Jesteście moją największą nadzieją! Nadzieją na zatrzymanie nowotworu, żeby już mnie nie krzywdził. Nadzieją na jeszcze "trochę" życia.
Proszę, nie odwracajcie wzroku! Walczcie ze mną!
Anna