

Pragnę jednego – by moja córka była zdrowa! Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, dieta bezglutenowa
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, dieta bezglutenowa
Fundraiser description
Moja córka Ania jeszcze kilka lat temu cieszyła się zdrowiem i beztroskim dzieciństwem. Była pełna radości, śmiechu i energii, jak każde inne dziecko. Niestety, w 2020 roku nasze życie zmieniło się na zawsze. Pewnego dnia zaczęły się problemy zdrowotne, a potem przyszły kolejne diagnozy – jak ciosy, które spadały jedna po drugiej.
Cukrzyca typu 1., Hashimoto, celiakia. Bielactwo. Łuszczyca. A teraz także łuszczycowe zapalenie stawów i podejrzenie tocznia. Ania nieustannie walczy z bólem i ograniczeniami, jakie narzuca jej ciało. Teraz przebywa na oddziale, gdzie lekarze pogłębiają diagnostykę w kierunku innych chorób autoimmunologicznych. Mimo wszystko nie poddaje się. Jej siła, determinacja i uśmiech, mimo cierpienia, są dla mnie największą inspiracją i powodem, by walczyć jeszcze mocniej.
Obecnie Ania przyjmuje lek, który ma spowolnić rozwój choroby oraz złagodzić ból. Ale on nie wystarczy. Potrzebujemy środków na rehabilitację, leczenie i poprawę codziennego funkcjonowania. Turnusy rehabilitacyjne są niezwykle kosztowne, a te finansowane przez instytucje często są niedostępne. Dieta bezglutenowa, konieczna dla jej zdrowia, to kolejna bariera finansowa – produkty spełniające rygorystyczne normy dietetyczne są drogie, a ich zakup pochłania znaczną część naszego budżetu.
Dodatkowo, oprócz leczenia farmakologicznego, niezbędne są specjalistyczne terapie, takie jak fizjoterapia, terapia zajęciowa i psychologiczna, które pomogą Ani radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Chcemy zapewnić jej jak najlepszą opiekę, by mogła funkcjonować w społeczeństwie i mieć szansę na samodzielność w przyszłości.
W przyszłości koszty leczenia Ani tylko wzrosną. W wieku 26 lat refundacja pomp insulinowych z NFZ zostanie zatrzymana, co sprawi, że będziemy musieli sami pokrywać ogromne wydatki na insulinoterapię. Każdy dojazd do szpitala, na wizyty kontrolne czy rehabilitację to kolejne obciążenie finansowe, które staje się coraz trudniejsze do udźwignięcia.
Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc. Nie proszę o wiele – proszę o nadzieję dla mojej córeczki. Proszę o szansę na jej lepszą przyszłość, w której choroba nie zdominuje życia Ani, a dzieciństwo nie będzie kojarzyć się tylko z bólem i szpitalnymi ścianami. Dziękujemy Wam za każdą formę wsparcia. Wasza pomoc daje nam siłę do dalszej walki.
Mama Ani