
Ogromna cena za życie Ani! Potrzebna pomoc w walce z rakiem❗️
Fundraiser goal: Immunoterapia w Kolonii, turnusy rehabilitacyjne w Czechach
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Immunoterapia w Kolonii, turnusy rehabilitacyjne w Czechach
Fundraiser description
Moja siostra Ania potrzebuje PILNEJ pomocy! Wykryto u niej jedną z najgorszych chorób – raka trzustki… Nadzieję daje nam jedynie kosztowne leczenie w Niemczech. Niestety jego koszt jest ogromny, dlatego z całego serca proszę Was o wsparcie!
Siostra dotychczas pracowała w turystyce jako pilot wycieczek zagranicznych, jej praca była jej wielką pasją. Prowadziła aktywny tryb życia i jak większość z nas była przekonana, że choroby jej nie dotyczą. We wrześniu ubiegłego roku to przekonanie legło w gruzach, a świat wywrócił się do góry nogami. Z dnia na dzień Ania musiała zrezygnować z wszystkich planów i ukochanej pracy.

Na początku nie wiedzieliśmy, że sytuacja jest tak poważna. Siostra usłyszała, że ma żółtaczkę. Niestety już po miesiącu, podczas pobytu na oddziale zakaźnym, po wykonaniu zabiegu protezowania dróg żółciowych i biopsji, okazało się, że Ania ma raka gruczołowego w drogach żółciowych… To wszystko do nas nie docierało. Przecież za chwilę miała wyjść ze szpitala i wrócić do pracy... W planie był wyjazd z kolejną grupą…
To był moment, o którym mówi się, że „jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, powiedz mu o swoich planach”. Zamiast powrotu do codzienności, rozpoczęła się walka o życie. A dalsze wieści były jeszcze gorsze…
Wyniki biopsji nie zawsze są dokładne. Dopiero w trakcie operacji, która odbyła się w grudniu, okazało się, że Ania ma złośliwego guza głowy trzustki w 3. stadium i nie da się go usunąć! To rak o bardzo złych rokowaniach…

Po wyjściu ze szpitala byliśmy u kilku onkologów, szukając informacji na temat choroby i możliwości leczenia. Wszędzie słyszeliśmy, że w takim przypadku stosuje się identyczny i jedyny możliwy sposób leczenia – chemię. W styczniu miał miejsce kolejny zabieg ECPW trzustki i zaczęły się przygotowania do podania chemii.
Dalej szukaliśmy sposobów na to, jak zwiększyć szansę Ani na pokonanie choroby. W końcu z Niemiec nadeszła propozycja skutecznego leczenia tego typu guza. Niestety koszty okazują się nie do udźwignięcia… Immunoterapia kosztuje 120 tysięcy euro! To kwota, która znacznie przekracza nasze możliwości finansowe. Ale nie mamy wyboru, musimy ją zebrać, bo na tyle właśnie zostało wycenione życie mojej siostry…

Siostra opiekuje się naszymi wiekowymi rodzicami, mieszka z nimi. Mama jest po udarze i wymaga stałej opieki. Oboje otrzymują najniższe emerytury z KRUS. Ja i siostra wspomagamy rodziców, jednak od kiedy nie może pracować – jest nam coraz trudniej. Dotychczas siostra była przekonana, że da radę poradzić sobie z tą sytuacją i nie dopuszczała do siebie myśli, aby prosić kogokolwiek o pomoc. Okazało się jednak, że dotychczasowe koszty związane z leczeniem pochłonęły jej oszczędności.
Bardzo dopingujemy siostrę i nie bierzemy pod uwagę poddania się i rezygnacji z dalszego leczenia. Dlatego postanowiłem również walczyć i zdobyć pieniądze na jej leczenie. Bardzo proszę o pomoc w zebraniu tej ogromnej kwoty, pozwalającej na opłacenie leczenia w Niemczech! Daje ono Ani największe szanse na wygraną z rakiem. Będę niezmiernie wdzięczny za każde udostępnienie i wpłatę, również w postaci przekazania 1,5% podatku.
Krzysztof, brat Anny