Urgent!
Anna Szpakowicz - main photo

Uśmiech Ani skrywa ogromne cierpienie❗️Błagam, pomóż nam wyjść z onkologicznego piekła❗️

Fundraiser goal: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Anna Szpakowicz, 10 years old
Andryjanki, podlaskie
Niezłośliwy nowotwór mózgu i innych części centralnego układu nerwowego, małopłytkowość wtórna, wodogłowie leczone układem zastawkowym
Starts on: 12 June 2026
Ends on: 12 September 2026
PLN 18,496(17.39%)
Still needed: PLN 87,887
DonateDonated by 494 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0820324
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0820324 Anna

Recurring donation

1 monthly supporter
Regular support provides Anna a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month
  • Anonymous
    Anonymousstarted monthly donation

Fundraiser goal: Leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Anna Szpakowicz, 10 years old
Andryjanki, podlaskie
Niezłośliwy nowotwór mózgu i innych części centralnego układu nerwowego, małopłytkowość wtórna, wodogłowie leczone układem zastawkowym
Starts on: 12 June 2026
Ends on: 12 September 2026

Fundraiser description

Mam na imię Magda. Jestem mamą wspaniałej dziewczynki, która walczy z przerażającą chorobą! Nie potrafię zrozumieć, dlaczego to wszystko ją spotkało. Nawet moja miłość nie potrafiła jej uchronić... Za nami kolejne wizyty u specjalistów, badania, pobyty w szpitalu, a moje dziecko nadal cierpi. Dziś błagam o Waszą pomoc!

W kwietniu 2023 roku u Ani pojawiły się silne bóle głowy. Początkowo miałam nadzieję, że to nic poważnego. Jednak czas mijał, a dolegliwości nie tylko nie ustępowały, wręcz się nasilały. Dlatego zaczęłyśmy szukać pomocy u wielu różnych specjalistów, a córka przechodziła kolejne badania. Musiałam się dowiedzieć, co jest przyczyną pogorszenia się stanu jej zdrowia!

Kilka miesięcy później trafiłyśmy na rezonans magnetyczny główki, którego wyniki potwierdziły okrutną diagnozę – WODOGŁOWIE! Nie mogłam w to uwierzyć, w końcu córeczka miała wtedy już 7 lat... Konieczna była natychmiastowa operacja wszczepienia zastawki. Liczyłam, że to zakończy nasz koszmar!

Po wielu miesiącach spokoju i wytchnienia pojechałam z Anią na badanie kontrolne. To był luty 2025 roku. Miałam nadzieję, że to tylko formalność i po jednym dniu opuścimy szpital. Spędziłyśmy tam jednak 3 tygodnie pełne nerwów, stresu i łez. Okazało się, że w ciele mojego dziecka znaleziono GUZ! To było straszne! Córka musiała przejść kolejną operację, lekarze wykonali również biopsję. 

Anna Szpakowicz

8 tygodni później przyszedł wynik, po którym mój świat zawalił się jak domek z kart. Pamiętam tylko słowa: „Kierujemy Was na onkologię. Tam przeprowadzimy kolejne badania”. To wtedy lekarze potwierdzili u Ani niezłośliwy nowotwór mózgu i innych części centralnego układu nerwowego! Nie zliczę, ile łez wylałam podczas nieprzespanych nocy na oddziale szpitalnym...

Tym razem okazało się, że niemożliwe było przeprowadzenie kolejnej operacji. Jedyną szansę dawała jej chemioterapia. Nieustannie zadawałam sobie pytanie – dlaczego moje dziecko musi tak bardzo cierpieć?! Choć Ania dzielnie walczyła, to choroba odcisnęła na niej wielkie piętno. Moje serce pękało na kawałki, gdy wypadały jej włoski, a ona słabła...

Anna Szpakowicz

Mijają kolejne miesiące, a my wciąż kontynuujemy tę wyniszczającą drogę leczenia. Jej organizm jest bardzo osłabiony, momentami brakuje jej sił. Nie jest w stanie chodzić i porusza się na wózku. Za nami też wiele nieprzespanych nocy.

Mimo że to tak wiele, jak na dziecko, to Ania wciąż walczy i się nie poddaje. Gdy pytam, jak się czuje, zawsze odpowiada mi: „dobrze”. Są jednak momenty, gdy w jej oczach widzę łzy i smutek. To wtedy, gdy patrzy na swoich rówieśników, którzy bawią się i biegają. A ona nie może....

Anna Szpakowicz

Dzięki Wam, ludziom o wielkim sercu udało mi się wyremontować nasz dom. Teraz mamy odpowiednie warunki do tego, by córeczka mogła dochodzić do zdrowia, co przy chemioterapii jest szczególnie ważne. Jednak nadal potrzebujemy odpowiedniej opieki medycznej. Regularne wizyty u specjalistów, kontynuowanie leczenia, dodatkowe badania – to jedyny sposób, by Ania mogła odzyskać wszystko, co odebrała jej choroba...

Dziś raz jeszcze przychodzę od Was i błagam o pomoc. Moja córeczka jest jeszcze dzieckiem, a już tak tyle wycierpiała... Każdego dnia modlę się o lepsze jutro i nie tracę nadziei, że jest to możliwe. Jednak do tego potrzebna jest kosztowna opieka medyczna. Każdy, nawet najmniejszy dar serca wiele dla nas znaczy. Razem z Anią będę wdzięczna za Waszą pomoc!

Mama Ani

Select a tag
Sort by
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20