Fundraiser finished
Anna Wereszczyńska - main photo

Anna traci wzrok i słuch... Bez ratunku artystkę pochłonie cisza i ciemność!

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych

Fundraiser organizer:
Anna Wereszczyńska, 45 years old
Brzeg, opolskie
Wcześniactwo, mózgowe porażenie dziecięce, retinopatia wcześniacza, zanik nerwów wzrokowych, wada słuchu
Starts on: 24 July 2020
Ends on: 30 November 2020
PLN 11,781(100%)
Donated by 181 people

Fundraiser goal: Zakup aparatów słuchowych

Fundraiser organizer:
Anna Wereszczyńska, 45 years old
Brzeg, opolskie
Wcześniactwo, mózgowe porażenie dziecięce, retinopatia wcześniacza, zanik nerwów wzrokowych, wada słuchu
Starts on: 24 July 2020
Ends on: 30 November 2020

Fundraiser description

Anna od dziecka zmaga się z porażeniem… Traci też wzrok, oswoiła jednak lęk przed ciemnością. Ukojenie znalazła w muzyce, która jest jej największą miłością i pasją… Teraz spotkała ją kolejna tragedia. Traci słuch… Potrzebna jest pomoc, inaczej Annę czeka życie w ciemności i ciszy! Inaczej już nigdy nie zaśpiewa ani nie usłyszy głosu swojego synka…

Mam na imię Anna, niedawno skończyłam 40 lat. Los nie był dla mnie łaskawy. Na moich barkach od początku spoczywał ciężar wielu ograniczeń. Jednak ja postanowiłam o siebie walczyć i przeciwstawić się niepełnosprawności…

Od urodzenia zmagam się z Dziecięcym Porażeniem Mózgowym. Dzięki latom wykańczających rehabilitacji mogę dziś powiedzieć, że poradziłam sobie z wieloma następstwami tej choroby. Uciążliwie przypomina mi o niej tylko wzmożone napięcie mięśniowe.

Do niedawna żyłam w przeświadczeniu, że największym moim problemem jest tylko pogarszający się wzrok. Oswoiłam się z postępującą chorobą i wiem, że dam sobie radę, kiedy w moim życiu zapanuje ciemność. Niestety kilka lat temu doszło do tragedii, na którą nie byłam przygotowana. Zaczęłam tracić słuch… Wada cały czas postępuje... Nie umiem się z tym pogodzić! Życie w ciemności i ciszy to już zbyt wiele do zniesienia nawet dla mnie…

Od lat moją największą pasją jest muzyka. Śpiewam, piszę, komponuję, gram… Zawsze utrzymywało mnie to przy życiu. A teraz? Nie umiem sobie wyobrazić życia bez dźwięków! Tak bardzo boję się ciszy...

Mam wspaniałego męża i syna. Chcę żyć dla nich, dla siebie! Boje się tego, że już wkrótce nie zobaczę ich twarzy… Z tym jeszcze mogę się oswoić. Wspomnienie ich wyglądu noszę w sercu… To, że miałabym nigdy nie usłyszeć już ich głosów, śmiechu, nie wiedzieć, co do mnie mówią, jest dla mnie nie do zniesienia.

Ostatnie badanie słuchu potwierdziło, że aparaty, które noszę, są już zbyt słabe. Wada postępuje! W miarę normalne funkcjonowanie mogą zapewnić mi tylko nowe urządzenia. Bardzo nowoczesne, bardzo skuteczne i bardzo drogie. Koszt ich zakupu znacznie przekracza moje możliwości... 

Ja tak bardzo chcę żyć… Chcę słyszeć, śpiewać, grać… Proszę, pomóż mi! Gdy znikną dźwięki, pozostanie tylko pustka....

Anna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20

    wysyłam Ci trochę spokoju serca wraz z tymi paroma złotymi ❤️

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

This fundraiser has finished, but Anna Wereszczyńska still needs your help.

DonateDonate