

Antoś żyje dzięki swojemu tacie i lekarzom – Pomóż mu wrócić do zdrowia❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Dwa lata temu nasz Antoś przeszedł pomyślnie przeszczep wątroby. Życie naszego skarba zostało uratowane. Jednak to nie koniec walki o jego zdrowie.
Wasze dotychczasowe wsparcie jest nieocenioną pomocą! Nasz synek w tej chwili oczekuje na cewnikowanie serca, aby docelowo zakwalifikować się do operacji zamknięcia ubytku w przegrodzie międzyprzedsionkowej. Poza tym wciąż jeździmy do oddalonej o prawie 600 km Warszawy, do Centrum Zdrowia Dziecka w celu przeprowadzenia badań kontrolnych i monitorowania stanu zdrowia po przeszczepie.
Jednak wciąż narastające ogromne koszty sprawiają, że znów musimy zwrócić się do Państwa o pomoc!
Nasz historia:
Naszego synka Antka powitaliśmy na świecie cztery lata. Urodził się z Zespołem Alagilla, chorobą genetyczną, która u Antka objawiła się skomplikowaną wadą serca oraz doprowadza do marskości wątroby.
Lekarze Centrum Zdrowia Dziecka podjęli się bardzo pierwszej, tak skomplikowanej operacji w Polsce polegającej na przeszczepie fragmentu wątroby od taty Antka. Tradycyjny przeszczep był niemożliwy, z powodu nietypowego spływu żyły wątrobowej. 
Każdy przeszczep niesie za sobą konieczność stałych wizyt i kontroli lekarskich, dożywotnio przyjmowanych leków immunosupresyjnych, odżywek oraz rehabilitacji. Wyzwania finansowe, które rzuciło nam życie, wykracza poza nasze możliwości. Chcielibyśmy zapewnić naszemu dzielnemu maluchowi jak najlepsze warunki do rozwoju, które są na wyciągnięcie ręki.

Antoś dożywotnio zmuszony jest brać drogie leki immunosupresyjne i wymaga ciągłej fizjoterapii. Mio to wciąż jest bardzo dzielnym i pogodnym chłopcem. Naszym marzeniem jest to, aby mógł cieszyć się życiem i w pełni z niego korzystał tak jak jego rówieśnicy.
Antoś żyje dzisiaj dzięki swojemu tacie, dzięki wspaniałym lekarzom. Dzięki Wam może kontynuować leczenie i niezbędną rehabilitację. Za nami lata strachu, smutku, czarnych scenariuszy, które wkradały się w nasze myśli niczym intruz. Dzisiaj wciąż walczymy, ale spokojniejsi i z nadzieją, że Wasze dalsze wsparcie uniemożliwi chorobie synka przysłonięcie mu całego życia.
Karolina i Michał – rodzice Antosia

Artykuł o pierwszej takiej operacji w Polsce (opens a new tab)

Kwota zbiórki jest szacunkowa.

