
Antoś nie ma kości strzałkowej w lewej nóżce❗️Czeka go operacja – pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Sandra 🐥started monthly donation
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu
Fundraiser description
Dzień, w którym dowiedzieliśmy się, że zostaniemy rodzicami, był najpiękniejszą chwilą naszego życia. Z radością oczekiwaliśmy momentu przyjścia na świat naszego wymarzonego synka. W żadnych badaniach nie stwierdzono nic niepokojącego, więc myśleliśmy, że nie mamy czym się martwić. Tak bardzo się myliliśmy...
Antoś przyszedł na świat 8 marca 2026 roku. Na początku wydawało się, że jest całkowicie zdrowy, jednak po kilku dniach zaczęliśmy dostrzegać, że jego lewa nóżka jest inna niż prawa. Wydawała nam się krótsza i nieco wykrzywiona. Lekarze uspokajali nas jednak, że dzieci po porodzie potrzebują czasu, by „dojść do siebie”, że to normalne. Intuicja podpowiadała nam jednak, że coś jest nie tak.
Jeździliśmy od jednego lekarza do drugiego, w poszukiwaniu odpowiedzi. Dopiero w lipcu, gdy nasz synek miał już 4 miesiące, jeden ze specjalistów zdecydował się zrobić RTG nóżek. Od razu prawda wyszła na jaw: Antoś NIE MA kości strzałkowej!

Nasze życie legło w gruzach. W głowie zaczęły pytania: Czy nasz synek kiedykolwiek będzie chodził? Ile operacji nas czeka? Czy skończy na wózku? Obiecaliśmy sobie i Antosiowi, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by mógł w przyszłości funkcjonować samodzielnie.
Na ten moment cieszymy się, że stopa Antka jest ruchoma i może nią ruszać. To daje nadzieję, że uda nam się wywalczyć dla niego sprawność. Czekamy na prywatną konsultację ze specjalistą w Poznaniu. Mamy nadzieje, że już na koniec sierpnia dowiemy się czegoś więcej na temat diagnozy.
Najważniejsze jest to, żeby dokładnie określić plan leczenia, jeszcze zanim synek zacznie chodzić. Musimy wiedzieć, jak układać jego nóżki i jakie sprzęty do rehabilitacji kupić, by nie nabawił się problemów ze stawem kolanowym i skokowym.

Ze względu na brak kości strzałkowej kość piszczelowa ma ograniczone możliwości wzrostu. Z czasem różnice w długości obu nóżek będą coraz większe. Mamy świadomość, że Antosia czeka kilka operacji. Dlatego zdecydowaliśmy się założyć tę zbiórkę.
Koszty, które już dziś ponosimy w związku z diagnostyką, prywatnymi wizytami i wszelkimi dojazdami, są bardzo wysokie. A najgorsze dopiero przed nami. Nie jesteśmy w stanie sami udźwignąć tych wszystkich wydatków. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Każda złotówka i każde udostępnienie realnie pomaga nam walczyć o przyszłość naszego dziecka. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Rodzice Antosia