Fundraiser finished
Antoś Mazur - main photo

🚨BIAŁACZKA WRÓCIŁA do 7 latka - Pomóżmy Antkowi znów wygrać z potworem❗️

Fundraiser goal: Pokrycie części kwoty za zakup leku i rehabilitację

Fundraiser started by:
Antoś Mazur, 9 years old
Czeladź, śląskie
Druga wznowa białaczki
Starts on: 10 August 2023
Ends on: 14 August 2023
PLN 75,815(101.81%)
Donated by 524 people

Fundraiser goal: Pokrycie części kwoty za zakup leku i rehabilitację

Fundraiser started by:
Antoś Mazur, 9 years old
Czeladź, śląskie
Druga wznowa białaczki
Starts on: 10 August 2023
Ends on: 14 August 2023

Fundraiser result

Dziękujemy!

Dzięki Wam wraca nadzieja! Antek będzie mógł po raz kolejny walczyć o swoje zdrowie, pokonać białaczkę i żyć tak jak lubi — uśmiechem na twarzy! 

Dziękujemy z całego serca, trzymajcie za nas kciuki! 

Rodzice 

 

Fundraiser description

WZNOWA BIAŁACZKI! Antek, to mały bohater, który z uśmiechem przechodzi przez kolejne pole bitwy. Jego trzecie urodzinki były w szpitalu, 7 prawdopodobnie też spędzi w tych murach... 

Ta historia mogła skończyć się inaczej, kilka lat temu. Białaczka zaatakowała znienacka. Wielki ból, płacz, niezrozumienie. Nasz synek miał niecałe 3 lata, nie umiał określić, co mu dolega... 

Badania, szpital i jak się okazało prawie miesiąc ze złamaną kością. To właśnie przeżywał będąc maluszkiem... Szybko dowiedzieliśmy się prawdy, która spadła na nas jak grom z jasnego nieba! Diagnoza — BIAŁACZKA! 

Podjęliśmy wszelkie badania, wizyty i leczenie. Najpierw chemia, później leczenie biologiczne i na końcu przeszczep od własnego braciszka. Niestety, to nie była kwestia przyjęcia kilku tabletek, kroplówki i powrotu do domu. Leczenie Antka to była walka O ŻYCIE... Dosłownie. 

Uśmiech i dziecięca radość okazały się niewystarczające, by pokonać nowotwór. Najpierw był wstrząs septyczny, który pociągnął za sobą lawinę naszych tragedii! U synka przestały pracować kolejno: płuca, nerki, wątroba, jelita, aż... ZATRZYMAŁO SIĘ JEGO SERDUSZKO! 

Antoni Mazur

Na szczęście ten mały bohater postanowił wrócić! I gdy wszystko zaczynało wracać do normy, a rok spędziliśmy w izolacji od wszelkich towarzyskich spotkań, zaplanowaliśmy wakacje... BIAŁACZKA WRÓCIŁA. 

Antek był osłabiony, szybciej się męczył, ale powtarzał — mamo, nie jestem chory! Wyniki, na dwa dni przed wyjazdem nad morze pokazały jednak coś zupełnie innego. Szpik w 100% zajęty... 

Dziś zaczynamy naszą drogę przez męki na nowo. Antek od września nie idzie do przedszkola, a na oddział. Jako że wykorzystał wiele sposobów leczenia i nie działa już chemia, leczenie biologiczne, ani przeszczep... Została terapia celowana. Na nią jednak jest jeszcze ‚‚zbyt chory".

Musimy zastosować podanie leku, którego dawka jest dla dorosłego człowieka i jest jedynie częściowo refundowany. Kolejno, co za tym idzie? Zapłacimy za całą dawkę, choć połowa z niej pójdzie do kosza. Tak niestety wygląda rzeczywistość.

Dostaliśmy z dnia na dzień, zamiast wakacji rachunek na ponad 70 000 złotych. Nie byliśmy gotowi. Prosimy o wsparcie, żeby móc leczyć naszego małego Antka. Wiecznie uśmiechniętego, pewnego wygranej w kolejnej walce chłopca!

Pomóż nam go nie zawieźć! Niech wygra! Po raz kolejny i na zawsze! 

Rodzice

 

 

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Iwa
    Iwa
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Agata
    Agata
    Share
    PLN 100
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate