

Antonina Laszkowska, 22 months old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Pomóż Antosi!
Nasza córeczka Tosia zawsze była małym wulkanem energii, dzieckiem, którego nie dało się zatrzymać ani na chwilę. Dlatego pierwsze poranki, kiedy nie mogła stanąć na nóżkę, a jej chód stawał się dziwny i niepokojący, budziły w nas lęk, którego nie umieliśmy nazwać.
Czekaliśmy trzy długie tygodnie, podczas których stan Tosi gwałtownie się pogarszał, a kiedy zadzwonili do nas z oddziału, świat dosłownie przestał istnieć, mieliśmy natychmiast jechać do onkologii. Najpierw podejrzenie chłoniaka, potem białaczki, aż w końcu wynik, który zabiera oddech: ostra białaczka limfoblastyczna. Nasza mała księżniczka trafiła do izolatki, odcięta od świata, z chemią i sterydami, walcząca z bólem i wycieńczeniem, a jej odporność jest tak krucha, że najmniejszy drobnoustrój może być zagrożeniem życia. Przed Tosią długie miesiące leczenia, a przed nami ogromny strach o to, jak przygotować dom, by po wyjściu ze szpitala nie narażać jej na niebezpieczeństwo, potrzebne jest sterylne, wydzielone pomieszczenie, specjalistyczny sprzęt i pomoc dietetyka oraz fizjoterapeutów, aby mogła wrócić do sił po chemii.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, ale nie mamy szans poradzić sobie sami, a czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Dlatego błagamy Was o pomoc, o ratunek dla Tosi, o szansę na życie, którego tak bardzo pragnie i na które tak bardzo zasługuje.
Rodzina