Tosia Sujewicz - main photo

Uwięziona w sidłach autyzmu i wielu chorób... Wesprzyj walkę Tosi!

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Fundraiser organizer:
Tosia Sujewicz, 7 years old
Kobylnica, pomorskie
Mózgowe porażenie dziecięce, protoporfiria erytropoetyczna typu 1, wcześniactwo, autyzm, wada serca - ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, niespojenie łuku tylnego S1, podejrzenie astmy oskrzelowej, chód na palcach, atopowe zapalenie skóry
Starts on: 9 January 2023
Ends on: 20 January 2026
PLN 13,017
DonateDonated by 390 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0244285
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0244285 Antonina
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Antonina a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego

Fundraiser organizer:
Tosia Sujewicz, 7 years old
Kobylnica, pomorskie
Mózgowe porażenie dziecięce, protoporfiria erytropoetyczna typu 1, wcześniactwo, autyzm, wada serca - ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, niespojenie łuku tylnego S1, podejrzenie astmy oskrzelowej, chód na palcach, atopowe zapalenie skóry
Starts on: 9 January 2023
Ends on: 20 January 2026

Fundraiser description

Tosia urodziła się jako wcześniak, bo już w 34 TC. Gdy przyszła na świat w 2018 roku nic nie wskazywało na to, że może być chora. Jak wszyscy rodzice, cieszyliśmy się, że jest już z nami, a my możemy zacząć się spełniać w zupełnie nowej dla nas roli. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, że życie napisało dla nas zupełnie inny scenariusz, niż moglibyśmy się spodziewać…

W październiku 2021 roku zaczęliśmy zauważać, że Tosia różni się od swoich rówieśników – jest bardzo nieśmiała, mało się uśmiecha, częściej płacze, nie słucha, co się mówi, często się złości, chodzi na palcach.

Zmartwieni zaczęliśmy szukać pomocy. Najpierw udaliśmy się do psychologa. Po kilku spotkaniach wykonano ADOS-2, czyli badanie wykluczające autyzm. Niestety, wyniki nie były dobre – usłyszeliśmy, że Antosia może być chora. Natychmiast zostaliśmy skierowani do psychiatry. 

Zrobiliśmy, jak zalecali lekarze i umówiliśmy się na wizytę do poradni psychiatrycznej. Naprawdę bardzo martwiliśmy się o naszą córeczkę, jednak kolejne wizyty zdawały się tylko potwierdzać nasze obawy. Wkrótce pani doktor udało się postawić diagnozę – to całościowe zaburzenia rozwoju – autyzm. 

Byliśmy załamani...

Postanowiliśmy skonsultować wyniki Antosi z neurologiem. Otrzymaliśmy zalecenie wykonania rezonansu. Kolejne diagnozy były druzgocące – u Tosi wykryto torbiel na szyszynce o średnicy 8 mm! W dodatku na jej serduszku słychać było szmery, a pozostali specjaliści stwierdzili zaburzenie aktywności i uwagi.

Antonina Sujewicz

Nie mogliśmy uwierzyć w to, co się działo! Przecież nasza kochana Tosia urodziła się jako zdrowa i silna dziewczynka. Teraz siedzieliśmy na korytarzu, zastanawiając się, z czym jeszcze przyjdzie nam walczyć… 

Antosia jest pod stałą opieką neurologiczną, psychiatryczną i psychologiczną. Korzysta również z zajęć wczesnego wspomagania, specjalnego kształcenia oraz programu za życiem. Moja córka nie jest samodzielna – wymaga pomocy pod każdym względem. Każda zabawa musi być pod moim nadzorem, nie mogę zostawić jej samej.

Tosia potrzebuje dalszej diagnozy neurologicznej, ponieważ fizjoterapia i rehabilitacja nie dają oczekiwanego rezultatu – jej ciało jest ciągle spięte. 

Dlatego dziś bardzo proszę wszystkich ludzi o wielkich sercach o pomoc w zebraniu środków na dalsze diagnozowanie córeczki. By poprawić sprawność Antosi, potrzebujemy specjalnego sprzętu medycznego, butów ortopedycznych, pieniędzy na dojazdy do lekarzy. Chcemy zapewnić również to, co dziś wydaje się najważniejsze dla jej rozwoju, czyli dalszą rehabilitację i fizjoterapię.

Niestety nie mamy tyle pieniędzy, by pokryć wszystkie koszty leczenia z własnej kieszeni. Wydatki stale rosną, a ja powoli nie wiem, co robić…

Marta, mama Antosi

Select a tag
Sort by