
Krzyk o pomoc z ciemności❗️Tosia nie widzi, nie chodzi, nie mówi... Pomóż nam ratować jej zdrowie!
Fundraiser goal: rehabilitacja Tosi
Fundraiser goal: rehabilitacja Tosi
Fundraiser description
Życie pisze różne scenariusze. Dla mnie i mojej córeczki przygotowało ten, gdzie radość przeplata się z bólem i morzem wylanych łez…
Antosia przyszła na świat zbyt wcześnie... Jej życie zaczęło się od walki ze śmiercią, a moje macierzyństwo od strachu, tego najgorszego – o życie dziecka... Moje biedne maleństwo już od pierwszych swoich dni musiało walczyć o każdy swój oddech...
Nikt nie wiedział, czy Tosia przeżyje. Lekarze dawali mojej córeczce niewielkie szanse… Była wielkości dłoni. Ważyła 830 gramów – mniej niż paczka cukru… Nie mogłam jej przytulić, wziąć na ręce. Tosia była ledwo widoczna spod plątaniny kabelków, podłączonych do urządzeń, od których zależało jej życie… Nie takie życie sobie dla niej wymarzyłam.
Tosia znalazła w sobie siłę – przeżyła! Wielka mała wojowniczka… Przedwczesny poród odcisnął jednak na niej okrutne piętno… Córeczka choruje na dziecięce porażenie mózgowe, małogłowie, epilepsję, niewydolność nerek i wątroby. Dziś Antosia ma już 6 lat, ale od urodzenia zniosła tak wiele. Dla mnie, jako matki, to bardzo trudne patrzeć na chorobę i cierpienie swojego dziecka. Córeczka nie chodzi, nie mówi, nie siedzi, nie je samodzielnie, nie widzi… Żyje w ciemności. Ja jestem jej oczami – opowiadam świat, noszę, karmię, przewijam… Jestem przy niej cały czas.

Nie ma dnia, kiedy nie płaczę. Jednak jestem jej mamą i zrobię dosłownie wszystko, by mojemu dziecku żyło się lepiej. Kocham ją nad życie. Oddałabym swoje, żeby tylko jej było lepiej…
Nie na wszystko wystarcza mi pieniędzy. Leczenie i rehabilitacja kosztują fortunę. Córeczka każdego dnia musi być rehabilitowana i ma zajęcia terapeutyczne. Umysłowo Antosia rozwija się wolno… Zdobywa jednak nowe umiejętności, powoli, ale idziemy do przodu. Rośnie natomiast jak zdrowe dziecko… Wyrosła już ze starego wózka inwalidzkiego. Muszę kupić nowy wózek inwalidzki, który będzie dostosowany do jej wzrostu… Potrzebny jest nam też specjalistyczny fotelik samochodowy, żebym mogła wozić Antosię autem do lekarza lub na rehabilitację...
Błagam Was, pomóżcie mi zakupić wózek i fotelik, by moje dziecko miało szansę na lepsze jutro! Dofinansowanie pokrywa tylko część środków, nie wiem, skąd wziąć na resztę… Tak bardzo potrzebuję Waszej pomocy…
Mama Antosi