

❗️Matka porzuciła go w szpitalu, ja pokochałem jak własnego syna! Pomóż mi uratować Antka!
Fundraiser goal: terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku - 8 podań i zakup wózka
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku - 8 podań i zakup wózka
Fundraiser result
Kochani dzięki Wam i waszej hojności. W lutym zeszłego roku byliśmy z Antosiem w Bangkoku na przeszczepie komórek macierzystych. Mieliśmy wiele wątpliwości, ale okazało się ze to była bardzo dobra decyzja. Bardzo dużo się zmieniło. Poprawiła się komunikacja, Antoś bardziej się interesuje otoczeniem. Pojawił się wreszcie podpór rączkami. Po około 3-6 miesiącach od powrotu do Polski wg specjalistów z Azji miały być widoczne pierwsze zmiany poprawy stanu zdrowia Antka.

Gdy wróciliśmy, zaczęła się pandemia w naszym kraju, skutkiem czego było wyłączenie wszelkiej rehabilitacji, na którą Antoś normalnie by jeździł. Intensywna rehabilitacja po przeszczepach komórek była zaleceniem ekipy lekarzy z Bangkoku. Na tyle, na ile potrafiliśmy, robiliśmy sami rehabilitację w domu. Mimo tych trudności stan Antosia zaczął się poprawiać. Książkowo po 3 miesiącach od przeszczepów. Antek stał się bardziej aktywny, komunikatywny. Siedząc sam na podłodze, nie przewraca się, siedzi tak długo jak ma ochotę. Wcześniej utrzymywał się kilkanaście sekund i leciał w różne strony. Kolejna rzecz, którą wykonują zdrowe dzieci gdy się przewracają, to wyciągają rączki, żeby się zabezpieczyć przed upadkiem.

U nas Antoś leciał po prostu na głowę. Wyciąganie rączek jest teraz normą. Jest mnóstwo nowych umiejętności, które obserwujemy w tym długo wyczekiwana przez nas i rehabilitantów naprzemienność w chodzeniu. Antek sam nie chodzi, ale w momencie kiedy trzyma się go za ręce, idzie i to jest piękne. Próbuje również sam wstawać przy sofie. Śmieje się głośno i w jego oczach widzimy tę dumę, że robi to tak jak inni. Wcześniej leżał jak kłoda i patrzył się w sufit. Dążymy do tego, żeby zaczął sam chodzić najpierw przy chodziku i zaczął utrzymywać równowagę, bo tylko wtedy jest szansa na samodzielne chodzenie. Antoś po przeszczepie zaczął pełzać, a w tej w tej chwili porusza się na czworakach, kicając. Baliśmy się wyjazdu i efektu po przeszczepie. Jesteśmy bardzo zadowoleni. To niesamowite widzieć te wszystkie małe zmiany, które u zdrowych dzieci są normą.

Antoś oczywiście cały czas potrzebuje intensywnej rehabilitacji, która na szczęście przynosi wymierne efekty. W najbliższym czasie w planach mamy 10 sesji w komorze hiperbarycznej. Bardzo chcemy również pojechać jeszcze raz na przeszczep komórek macierzystych, bo wierzymy, że przyniesie to kolejne cudowne efekty.
Wdzięczni rodzice