Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Don't let the cancer win. We are fighting for Antoś!

Antoni Świech
Zbiórka zakończona

Don't let the cancer win. We are fighting for Antoś!

159 325,00 zł ( 100.24% )
Wsparły 5934 osoby
Goal:

2 ADMINISTRATIONS OF MEPLHALAN - ANTICOOTHING MEDICINE / TREATMENT IN THE USA

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Antoni Świech, 4 years
Pabianice, łódzkie
malignant tumor of the eye - retinoblastoma
Starts at: 09 November 2018
Ends at: 29 November 2018

Previous campaigns:

Antoni Świech
843 712,01 zł ( 107.73% )
29975 supporters
05.09.2018 - 23.09.2018

BEGINNING OF TREATMENT IN MEMORIAL SLOAN KETTERING IC, 1 TREATMENT

843 712,01 zł ( 107.73% )

BEGINNING OF TREATMENT IN MEMORIAL SLOAN KETTERING IC, 1 TREATMENT

Result

Luty 2019:

Zwycięstwo!

Po 4 miesiącach spędzonych w USA w końcu możemy ogłosić, że się udało! Cale leczenie poszło książkowo, Antek widzi, a my w końcu możemy powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi! :)

Gdyby nie prawie 37 tysięcy SiePomagaczy, nie byłoby nawet na to szans! Dziękujemy każdemu, kto dołożył swoją cegiełkę do ratowania wzroku i życia naszego Antosia. Jesteśmy już w domu, gdzie nasz synek czuje się najlepiej - jest wśród swoich zabawek i ukochanej rodziny. 

To koniec aktywnego leczenia! To, na co zbieraliśmy na Siepomaga.pl udało się lekarzom wykonać wzorowo! Guz w oczku nie jest już zagrożeniem ani dla zdrowia, ani dla życia! Przed nami co prawda drugi, długi etap leczenia, czyli nieustanne kontrole, jednak już bez chemii.

Antek pozostaje w wysokiej grupie ryzyka wznowy przez najbliższe 12 miesięcy. Oznacza to dla nas konieczność comiesięcznych wizyt w Stanach, aby sytuacja w oczku była pod jak największą kontrolą. Po tym czasie, jeśli guz nie wznowi się, nie pojawią się też nowe ogniska nowotworowe, ryzyko znacznie spadnie, a my będziemy mogli mieć stopniowo wydłużany czas pomiędzy wizytami, które obowiązkowe będą aż do 7 roku życia Antka.

Nasz malutki Synek otrzymał od Was wielką szansę, a my mamy naprawdę wielkie szczęście mając Was wszystkich u swojego boku.

Dla nas to jeszcze nie koniec walki o przyszłość naszego małego dzielnego Lwa. Jednak to, w jakim miejscu leczenia jesteśmy teraz, dzięki temu, że udało się podać lek, to jak guz zareagował na chemię, a jednocześnie mimo niszczącej wzrok toksycznej chemii nasz mały dzielny Lew wciąż widzi...  To wszystko sprawia, że jesteśmy po prostu SZCZĘŚLIWI  :)

Leczenie działa! I to jest najważniejsze  :)


Antek głośno ogłasza zwycięstwo!



Pozdrawiamy Was z całego serca i jeszcze raz dziękujemy. Udało się!


*
*
*
*

Listopad 2018:

Pełni obaw czekaliśmy na pierwszy cud. Wierzyliśmy, lecz baliśmy się bardzo, czy tak ogromną kwotę na leczenie uda się zebrać na czas, by w ten sposób 'kupić' możliwość walki o w miarę normalne życie naszego Antka - uratować jedyne widzące oczko.

Pokazaliście nam, że można! Jesteśmy tu, w Stanach, w najlepszej na świecie Klinice od leczenia siatkówczaka i...

...kolejny cud! Chemia podana, oczko naszego małego dzielnego Lwa zareagowało dobrze. Wciąż widzi!

Ale dobra reakcja oczka, a guza na podana chemie to dwie różne sprawy. Na sprawdzenie tego musieliśmy czekać aż 4 długie tygodnie. Wciąż pozostając w Stanach, by w trakcie aktywnego leczenia być pod stałą kontrolą lekarzy. Sami, z tysiącem myśli w głowie. Trzeba było czekać...

Baliśmy i będziemy się bać jeszcze wiele razy w czasie walki o naszego małego, dzielnego Lwa, ale dziś - przez te kilka chwil - możemy cieszyć sie z kolejnego cudu! Tak - właśnie CUDU, bo w żaden inny sposób nie potrafimy tego lepiej określić. GUZ SIĘ ZMNIEJSZYŁ! 

Antoni Świech

Dzięki zbiórce na Siepomaga opłacone są koszty leczenia Antka w klinice! Z innymi kosztami radzimy sobie dzięki dobrym ludziom, których mamy szczęście spotykać na swojej drodze. 

Antek przeszedł w swoim króciutkim życiu już tak wiele, aż w końcu mamy nie tylko nadzieję, ale i potwierdzenie, że jest możliwość skutecznego leczenia! 

Nasi Przyjaciele, Znajomi i Nieznajomi - jesteście z nami i pomagacie nam na różne sposoby.  <3 Dziękujemy! 



Description

To not miss out on life... As of today, We are in the US, where our beloved son Antoś, is struggling with retinoblastoma. Retinoblastoma is a rare eye cancer which affects young children. Antoś is already suffering with a loss of sight in one eye, however, there is a possibility we can save the other eye. We tried and sacrificed everything for our boy, but it is not enough. This is why we are asking for your help.

Our son is just 15 months old and he went through 10 surgicial interventions, 21 general anaesthetics, countless number of punctures, blood tests and checkups. It all started when we discovered that he has retinoblastoma. Antoś was few weeks old when he moved from his calm and warm bed into a hospital room. Chemotherapy was slowly killing his body. The biggest despair was when it turned out it is impossible to save one eye. Tragedy? The worst was yet to come…

Antoni Świech



During checkup, doctor noticed a tumor in the second eye. Cancer came back, and once again – despite debility and unhealed wounds – We had to fight again. We knew our only hope lays in the US, in the clinic of Dr Abramson and professor Gobin – World class retinoblastoma specialists. This was the first time we asked for your help and it worked!

In September of 26th we crossed the doorstep of the Memorial Sloan Kettering Cancer Center for the first time, where Dr Abramson gave treatment to Antos. We managed to get there only because of you, you gave our son a Chance. This Chance we need to use. We realize this plan and with step by step we are closer to achieve the goal. The main problem is like always - lack of funds.

We had our first chemotherapy treatment (Melphalan), which we managed to fund because of your help. Back then we had no clue how the further treatment looks like – In Antoś case it was very complicated because of anatomical eye structure. It completely put an end to further treament in Poland, however in the USA, Professor Gobin managed to find a way to give medicine via tubules. Couple of days ago, we were told that two more chemotherapy treatments will give the biggest chance of success, that the cancer will be gone, will not comeback and Antoś will keep his sight.

Antoni Świech

We prayed for months to hear this message, every parent want to hear that there is hope and we got one! Now we have to do everything to use it. Antoś might see and live properly!

However, in the clinic everything has a price: blood tests, anaesthetics or regular checkup. One dose of medicine which kills cancer costs 28 thousand dollars. Antek needs two of these. Price for our son health is expensive. However, we do not have any other way – we have to raise it somehow. We spent all of our life savings. We are spending a lot on sustaining ourselves in New York – during treatment. It is required for us to be in New York. We do not have enough funds to pay for further treatment, which is why we are asking you for help.

Antoni Świech


We undergo a few month separation from family and friends, this brutal break from normal life. Break, because we believe it is going to end sometime soon. We know this is not how first months of our sons life should look like, however we will do our best to ensure that in his next months he will live and be as healthy as possible. It is difficult, but we got so far! There is a lot more to come, but we will overcome it.

We are begging you, do not let lack of funds stop us from achieving the goal which, ultimately is Antoś health. Our boy had already suffered. It is time to go back home, without cancer, with good eyesight. Please help us….

159 325,00 zł ( 100.24% )
Wsparły 5934 osoby

Follow important campaigns