
OSTATNIA SZANSA, BY URATOWAĆ ŻYCIE❗️POMÓŻ❗️
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, loty,zakwaterowanie, specjalistyczne żywienie,
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, loty,zakwaterowanie, specjalistyczne żywienie,
Fundraiser description
Walka na śmierć i życie trwa od momentu, kiedy przyszedł na świat. Choroba chce mi go odebrać, ale jeśli chodzi o życie mojego synka jestem gotowa prowadzić batalię do samego końca! Każda iskierka nadziei jest dla nas na wagę złota.
Przyszedł na świat ważąc zaledwie 750 gramów. Był tak maleńki i nieprzystosowany do funkcjonowania poza bezpiecznym brzuchem Mamy. Lekarze dawali mu dokładnie 1% szans na przeżycie, co brzmiało dla mnie porażająco. Kolejne szpitale, badania, konsultacje i diagnozy: retinopatia, dysplazja oskrzelowo- płucna, wodogłowie i encefalopatia. Przeszedł zabieg wyłonienia ilostomię i założono mu też zastawkę komorowo-otrzewnową. Wtedy jeszcze nie spodziewaliśmy się, że największa i najważniejsza walka to ta, która jeszcze przed nami…

W kwietniu 2020 roku u Antosia wykryto guza na wątrobie. Diagnostyka doprowadziła do przerażającego odkrycia: synek ma hepatoblatomę - nowotwór złośliwy wątroby. Nowotwór bardzo agresywny, śmiertelnie niebezpieczny. Powiedzieć, że zawalił nam się świat to za mało… W tamtym momencie zabrakło mi tchu. Świadomość, że znów zaczynamy walkę o życie była dla mnie nie do zniesienia. Miałam ochotę krzyczeć z rozpaczy. Od momentu diagnozy szpital stał się naszym domem - za nami 3 skomplikowane operacje, chemioterapia, badania, diagostyka. W pewnym momencie Antoś nie znał innego życia niż sterylne szpitalne wnętrza.
Ostatnie badania wykazały w organizmie Antosia obecność nowotworu, ale podczas prześwietlenia lekarze nie potrafią znaleźć jego źródła. Zagrożenie rośnie z każdym dniem, a ja mam wrażenie, że błądzimy po omacku. Musimy działać, ale jak?! To pytanie zadaję sobie ja i szereg specjalistów, którzy wspierają walkę synka.

Jeden z lekarzy wspomniał o możliwości leczenia w USA - konsultacje trwają, ale już teraz wiemy, że jeśli terapia za granicą będzie możliwa - jej koszt przekroczy nasze możliwości. Cena za ratowanie życia przed bezlitosnym nowotworem może wynieść nawet kilka milionów złotych! Już teraz proszę Was o pomoc, bo w momencie otrzymania wiadomości ze szpitala, musimy być gotowi. Rak nie zaczeka z wykonaniem wyroku śmierci!
Walka o Antosia trwa ponad 3 lata. Jego trudna historia wymaga od nas zaangażowania najlepszych specjalistów. Nie możemy stać w kolejkach czekając na terminy wyznaczone na kolejny rok, dlatego najczęściej korzystamy z wizyt prywatnych. Opłacenie bieżącego leczenia, zakup suplementów, odżywek, regularna rehabilitacja i wsparcie logopedy to ogromne koszty. Wasza pomoc to dla nas ogromne wsparcie w zabezpieczeniu przyszłości naszego maleńkiego bohatera. On wycierpiał już wiele. Zdecydowanie zbyt wiele, jak na tak małe dziecko…

Jestem gotowa poruszyć niebo i ziemię, by znaleźć ratunek dla mojego synka. Pomóż, zanim jedyna szansa przepadnie!

➡️ Bazarek dla Antosia (opens a new tab)

Telekurier o Antosiu (od 13 minuty)
Onet.pl o Antosiu
- Anonymous donationPLN 40
- Anonymous donationPLN 50
Donation made via money box serce za serce ❤️
- Anonymous donationPLN 10
Donation made via money box serce za serce ❤️
- BożenaPLN 10
Donation made via money box Nasze ❤️ serca dla Antosia
- BodoPLN 50
Donation made via money box Nasze ❤️ serca dla Antosia
- Anonymous donationPLN 20
Donation made via money box Nasze ❤️ serca dla Antosia

