

GUZ może odebrać naszemu dziecku życie❗️Przed Antosiem 55 tygodni chemioterapii❗️POMÓŻMY❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Narodziny Antka był dniem, na który czekaliśmy bardzo długo. Przyszedł na świat jako zdrowy chłopiec. Wiedliśmy spokojne życie. Do dnia, gdy Antoś miał już skończone 4 miesiące, a w jego oczach pojawił się niepokój: piękne niebieskie oczka drżały i poruszały się kolistymi delikatnymi ruchami...
Nie było na co czekać, natychmiast udaliśmy się do pediatry, okulisty, aż w końcu do neurologa. Dnia, w którym wykonano USG przezciemiączkowe, nie zapomnimy już nigdy...
Lekarz milczał, a po długiej chwili, poważnym tonem, stwierdził, że musi to skonsultować z innym specjalistą. Wtedy zamarliśmy i wiedzieliśmy, że dzieje się COŚ ZŁEGO!
W maleńkiej główce naszego synka wykryto rozległego guza! Świat się zatrzymał i nic nie było już ważne. Pozostało tylko pytanie: co dalej?

Z każdym kolejnym badaniem było coraz gorzej! Guz umiejscowiony jest na skrzyżowaniu nerwów wzrokowych, a to oznacza jedno: jego usunięcie pozbawiłoby Antka wzroku lub mogłoby uszkodzić inne części mózgu! Wtedy szanse na przeżycie byłby już zbyt małe…
Z rozpaczy, wściekłości i zrezygnowania chcieliśmy tylko płakać. My, dorośli i samodzielni rodzice poczuliśmy się nagle całkowicie bezradni! Jako matka i ojciec, nie mogliśmy zrobić nic, aby pomóc naszemu dziecku!
Całą nadzieję pokładaliśmy w lekarzach, którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu rocznej chemioterapii. Przed nami więc 55 tygodni podawania chemii, początkowo w systemie cotygodniowym, co wiąże się z dojazdami do Centrum Zdrowia Dziecka…
Umiejscowienie guza niesie ze sobą szereg konsekwencji: Antoś może mieć problemy ze wzrokiem lub też nieodwracalnie stracić wzrok! O najgorszym nawet nie chcemy myśleć...

Chemia może powodować także uszkodzenie słuchu oraz wiązać się z koniecznością przetaczania preparatów krwiopochodnych. Natomiast jest niezbędna, aby zatrzymać wzrost guza. Na razie nie ma innego rozwiązania…
Nie ukrywamy, przepełnia nas rozpacz, przerażenie, ale i wielka determinacja, aby uratować życie naszego dziecka! Dlatego, pełni wiary i nadziei, zwracamy się właśnie do Ciebie z prośbą o pomoc.
Czeka nas wiele kosztów związanych z zapewnieniem odpowiedniego leczenia i rehabilitacji, zakupem leków oraz środków medycznych. Musimy być gotowi na wszelkie wydatki, aby skutecznie zawalczyć o zdrowie i życie Antka.
Przyszłość jest niepewna. Niczego nie pragniemy tak bardzo, jak tego, aby nasz syn miał właśnie przed sobą spokojną i zdrową przyszłość. Za każdą złotówkę, która wesprze walkę Antka, będziemy bardzo wdzięczni. Prosimy również o modlitwę, ABY NASZ WOJOWNIK WYGRAŁ TĘ WALKĘ.
Rodzice Antka
- Kinga Dominika MierzejewskaPLN 15
Donation made via money box Mieszkańcy gminy Zawady i Przyjaciele pomagają Antosiowi
- Magdalena WiszowataPLN 25
Donation made via money box Mieszkańcy gminy Zawady i Przyjaciele pomagają Antosiowi
- AsiaPLN 200
Donation made via money box Zaplątana Magdalenka
- Asia DmochowskaPLN 5
Donation made via money box Mieszkańcy gminy Zawady i Przyjaciele pomagają Antosiowi
- Anonymous donationPLN 20
Donation made via money box Mieszkańcy gminy Zawady i Przyjaciele pomagają Antosiowi
- Edyta koszykPLN 15
Donation made via money box Mieszkańcy gminy Zawady i Przyjaciele pomagają Antosiowi