
Tosia milczy, jakby ktoś rzucił na nią zły urok... Pomóż w walce o najpiękniejsze słowa – o „mamo" i „tato"❗️
Fundraiser goal: Roczna intensywna rehabilitacja neurologopedyczna
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Roczna intensywna rehabilitacja neurologopedyczna
Fundraiser description
Podobno ludzkie serce mieści się na dłoni. I faktycznie tak jest. Nasze serce, nasze wszystko było wielkości dłoni i ważyło zaledwie 680 gramów... Tyle miała nasza córeczka, kiedy się urodziła. Antosia urodziła się o wiele za wcześnie, bo w 26. tygodniu ciąży...
Pospieszyła się o ponad 3 miesiące. Jej malutki organizm nie był jeszcze gotowy, narządy nie zdążyły się wykształcić. Tosia była skrajnym wcześniakiem. Tak nazywa się dzieci, urodzone przed 28. tygodniem ciąży, na granicy przeżywalności. Dzieci walczące o każdy dzień... Tak jak nasza Tosieńka.

Respirator oddychał za nią, a my mogliśmy tylko patrzeć i modlić się, by przeżyła kolejny dzień. Trzy miesiące w szpitalu. Dwa zabiegi laseroterapii oczu. Zakażenie wirusem cytomegalii i bakterią E. coli. Strach, który paraliżował.
Nasze modlitwy zostały jednak wysłuchane. Tosia jest z nami, żyje. Niestety, przeciwności pojawiają się coraz to nowe... W lipcu 2018 roku u Antosi zdiagnozowano zespół Westa. Ma napady zgięciowe i ciężką padaczkę, którą na szczęście udało się opanować lekarstwami, oby jak najdłużej…
Tosia w tym roku skończyła już 9 lat. Ma piękne oczy, ciepły uśmiech i ogromne serce… ale wciąż nie potrafi powiedzieć ani jednego słowa. Wszystko rozumie. Słyszy nas. Czuje. Patrzy z frustracją, gdy nie może powiedzieć, co myśli, czego potrzebuje, że boli, że się boi… albo że kocha.

Tosia żyje w swoim świecie. Jest radosna, wrażliwa, pełna emocji, których nie potrafi wypowiedzieć. Pojawiają się pierwsze samogłoski. To dla nas jak cud. Wierzymy, że kiedyś usłyszymy „mamo”, „tato”.
Intensywna rehabilitacja neurologopedyczna daje efekty. To jej jedyna szansa na mowę. Roczny koszt terapii jest zawrotny, do tego dojazdy 30 km w jedną stronę. Nie chcemy przerywać leczenia, ale sami nie damy już rady. Błagamy, pomóż nam zawalczyć o głos naszej córeczki. O jej przyszłość. O jedno, najpiękniejsze słowo: „mamo”.
Rodzice Tosieńki

➡️ Tosi możesz pomóc też przez LICYTACJE - KLIK! (opens a new tab)