
Moja mama zmarła na nowotwór mózgu. Teraz ja walczę z tą samą chorobą... Proszę o pomoc❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, noclegi
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy, noclegi
Fundraiser description
Choruję na złośliwy nowotwór mózgu – tę samą chorobę, która zabrała moją mamę... Nie zamierzam się jednak poddać. Chcę walczyć i potrzebuję Waszej pomocy!
Do diagnozy doszło 24 sierpnia. Na badania zgłosiłem się z powodu częstego, narastającego zapominania słów. Później doszedł bardzo silny bólu głowy… Rezonans magnetyczny pokazał dokładnie to samo, co kilkanaście lat wcześniej u mojej mamy – glioblastoma WHO IV. Niestety wiedziałem już, z czym przyjdzie mi się zmierzyć…
U mamy nowotwór wykryto w maju 2011 roku. Po ciężkiej walce zmarła z powodu wznowy guza w grudniu 2013… Dlatego moja pierwsza rekacja na diagnozę była bardzo trudna. Pomyślałem, że nie warto męczyć innych, skoro zaraz mogę być w tak złym stanie, w jakim była moja mama przez ostatni rok życia. Leżała bez jakiegokolwiek ruchu, bez żadnych słów, bez rozumienia czegokolwiek. Tylko opieka paliatywna w domu… Nikt nie chce być w takim stanie, ja też nie…
Postanowiłem jednak walczyć! 26 września wycięto nowotwór, który znajdował się w dwóch miejscach po lewej stronie głowy. Po operacji rozpocząłem leczenie w Bydgoszczy, gdzie przeszedłem chemioterapię i radioterapię.

Mam wielką nadzieję, że będę mógł skorzystać z leczenia TTFields. To nowoczesna terapia, która daje nadzieję na dłuższe przeżycie. Możliwe, że będę mógł rozpocząć je w styczniu w ramach badaniach klinicznego. Niestety pozostałe koszty również są wysokie, a ja nie mogę już pracować. Leki, dojazdy, noclegi. Leczenie TTF będzie wiązało się z koniecznością dojeżdzania ponad 500 km co 3 tygodnie przez dwa lata. Na miejscu będę musiał zostać około 3 dni.
To jednak dla mnie wielka szansa, żeby móc dalej żyć i tym życiem się cieszyć. Mam dwoje dorosłych dzieci i 7-letniego wnuka. Chciałbym spędzić z nimi jak najwięcej dni. Zawodowo od 13 lat pomagam w utrzymaniu 6 miejskich przychodni, rozmowach z NFZ. To pomoc dzieciom, dorosłym, większości mieszkańców w moim mieście, Stalowej Woli. Zawsze dawało mi to wiele satysfakcji.
Uwielbiam też chodzić po górach, są dla mnie piękne. Zdobyłem w Polsce prawie cała Koronę Gór Polski. Specjalnie pozostała jedna, aby zdobyć ją z kilkoma bliskimi osobami. Mam wielką nadzieję, że będzie mi to dane. Bardzo lubię też muzykę.
Choć znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji, dalej chcę walczyć. Codzienność jest coraz trudniejsza, ale nowoczesne leczenie daje nadzieję. Będę bardzo wdzięczny za każdą formę wsparcia – wpłaty, udostępnienia, dobre słowo. Z góry dziękuję!
Arkadiusz Smoczyński
- Eliza B.L.PLN 200
Jestem z Tobą
