

Kiedy nie ma już sił na samotną walkę z chorobą...
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitali
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy do szpitali
Fundraiser description
Minęło już półtora roku odkąd walczymy z okrutnym, bezlitosnym i niesamowicie silnym przeciwnikiem... Konsultacje, badania, pobyty w szpitalu – mam wrażenie, że to nigdy się nie skończy.
Kolejne wyniki to kolejne złe wiadomości, jednak odpowiedzi na najważniejsze pytania wciąż nie ma. U męża wykryto antygeny rakowe, guza jednak nie ma, przez co Arek nie kwalifikuje się do refundowanego leczenia. Stan męża pogarsza się z tygodnia na tydzień. Z aktywnego, silnego mężczyzny zmienił się w człowieka, który w codziennych czynnościach potrzebuje pomocy.
Wierzę, że nadejdzie dla nas lepsze jutro. I chociaż brakuje nam siły i pieniędzy na tę walkę, to nie zabrakło nadziei na happy end. Dziś jednak wiem, że nie poradzimy sobie sami, dlatego proszę — pomóż nam!
Renata — żona
