Arkadiusz Woldan - main photo

Mój syn dostał zawału serca na moich oczach! Pomóż mi w walce o jego zdrowie!

Fundraiser goal: Cyberoko, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Arkadiusz Woldan, 42 years old
Jacków, śląskie
Zawał serca, stan po NZK
Starts on: 20 January 2026
Ends on: 20 April 2026
PLN 620(1.67%)
Still needed: PLN 36,615
DonateDonated by 4 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0896605
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Fundraiser goal: Cyberoko, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Arkadiusz Woldan, 42 years old
Jacków, śląskie
Zawał serca, stan po NZK
Starts on: 20 January 2026
Ends on: 20 April 2026

Fundraiser description

Trudno mi wracać myślami do tamtego dnia. Do dnia, który zmienił całe dotychczasowe życie naszej rodziny. Jeden wyjazd po codzienne zakupy… A potem koszmar rozgrywający się na moich oczach.

Arek zaparkował i poszedł do sklepu. My z mężem zostaliśmy w samochodzie. Syn miał zaraz wrócić. Co się mogło stać? To była zwyczajna sytuacja. Nikt nie zakłada, że wydarzy się coś złego. Żaden rodzic nie zakłada, że zobaczy, jak jego dziecko wychodzi z budynku i upada na ulicy.

Nie wierzyłam, że to się dzieje. Pamiętam, że wypadłam z auta i podbiegłam do syna. Pamiętam, że wezwaliśmy pogotowie. Pamiętam, że reanimowaliśmy Arka do przyjazdu karetki, a minuty ciągnęły się w nieskończoność. Tak bardzo się bałam!

Arek trafił do szpitala w stanie ciężkim. Choć reanimacja się powiodła, skutki… są tragiczne. Mój syn dostał zawału serca, który doprowadził do niedotlenienia mózgu, a w konsekwencji – do całkowitej utraty sprawności.

Od prawie trzech lat Arek przebywa w domu pod moją opieką. Mój dorosły syn, który wcześniej pracował, uwielbiał jazdę samochodem i wszystko, co związane z ruchem, jest zależny tylko ode mnie. Nie siedzi, nie mówi, musi być karmiony przez PEG-a, a raz w miesiącu przyjeżdża lekarz, by wymienić rurkę tracheostomijną.

Nie ma wielkich nadziei na to, że syn odzyska pełną sprawność. Dzięki rehabilitacji nieco sprawniej porusza rękoma, ale to jedyny efekt. Jako matka chcę wierzyć, że próbuje nawiązać kontakt. Obserwuję go, widzę w jego oczach pewien błysk, jakby chciał mi odpowiedzieć.

To właśnie sprawia, że nie mogę i nie chcę się poddać. Będę o niego walczyć! Jest mi niezwykle trudno, czuję się bezsilna i osamotniona w tej walce. Nie jestem w stanie pokryć kosztów dalszego leczenia oraz rehabilitacji, a syn bardzo tego potrzebuje. Dlatego z całego serca proszę o pomoc!

Anna, mama Arkadiusza

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50