Fundraiser finished
Artem Verkhovynin - main photo

To nie czas, by umierać❗️12-letni chłopiec walczy o życie z białaczką❗️

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej

Fundraiser organizer:
Artem Verkhovynin, 12 years old
Gdańsk, pomorskie
Wrodzony niedobór fibrynogenu, ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa
Starts on: 13 October 2025
Ends on: 15 June 2026
PLN 106,433(100.05%)
Donated by 2174 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0805440 Artem

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji życiowej

Fundraiser organizer:
Artem Verkhovynin, 12 years old
Gdańsk, pomorskie
Wrodzony niedobór fibrynogenu, ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa
Starts on: 13 October 2025
Ends on: 15 June 2026

"Thank you" note

Kochani,

trudno opisać słowami, jak bardzo jestem wzruszona i wdzięczna za pomoc. Dzięki Waszemu wsparciu i zaangażowaniu udało się osiągnąć coś, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe – cel zbiórki został zrealizowany w 100%. 

Dla naszej rodziny to nie są tylko liczby. To realna szansa na zdrowie, rehabilitację i lepszą przyszłość Artema. To nadzieja, która pojawiła się w najtrudniejszym momencie naszego życia.

Każdy dzień tej drogi był pełen emocji, niepokoju, ale też wiary, że nie jesteśmy sami. I rzeczywiście – dzięki Wam nie byliśmy sami ani przez chwilę. Otrzymaliśmy ogrom wsparcia, dobra i serca od ludzi, których często nawet nie znamy, a którzy zrobili dla nas tak wiele. Podarowaliście nam coś bezcennego – wiarę i możliwość dalszego leczenia naszego syna.

To doświadczenie na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako dowód na to, że dobro naprawdę istnieje i ma ogromną siłę.

Z wyrazami najgłębszej wdzięczności
Alona Verkhovynina

Fundraiser description

U mojego ukochanego syna zdiagnozowano ostrą białaczkę. Jeszcze niedawno nasze życie i tak było pełne lęku – uciekliśmy z kraju, szukając schronienia przed wojną. Wydawało się, że najgorsze już za nami... Niestety, nasz świat rozpadł się na nowo.

Każdy dzień to walka nie tylko z rakiem, ale także z bólem, strachem i bezsilnością. Jesteśmy sami. Ojciec Artema zmarł po ciężkiej chorobie i dziś cały czas muszę być przy synku – opiekuję się nim dniem i nocą, dlatego nie mogę podjąć pracy i nie mam żadnych dochodów.

Artem przez ostatnie miesiące przeszedł intensywne leczenie chemioterapią. Był to bardzo trudny czas – terapia była wyczerpująca i przyniosła wiele skutków ubocznych. Dzięki Wam i Waszemu wsparciu udało nam się przetrwać, ale dziś znów muszę prosić o pomoc.

Organizm Artema jest bardzo osłabiony po poprzednich cyklach leczenia. Często czuje się zmęczony, ma problemy z odpornością i potrzebuje dużo odpoczynku oraz specjalnej diety, aby przetrwać kolejne tygodnie terapii. Większość czasu spędzamy w szpitalu lub w domu, przygotowując się do kolejnych wizyt i badań. Tak wyglądają nasze dni – walka z bólem, zmęczeniem i lękiem, ale także nadzieja, że leczenie przyniesie rezultaty.

Artem Verkhovynin

Najtrudniej jest patrzeć, jak Artem cierpi po kolejnych cyklach. Patrzeć na cierpienie dziecka to największy ból dla matki. Ale wierzę, że dzięki wsparciu dobrych ludzi i modlitwie Artem pokona chorobę. Oboje w to wierzymy.

Przed nami bardzo ciężki etap leczenia. Z powodu kolejnego etapu leczenia, 52-dniowego protokołu chemioterapii, Artem potrzebuje kompleksowego wsparcia, aby jego organizm mógł wytrzymać obciążenie i szybciej się regenerować.

Ciężko jest prosić o pomoc. Ale kiedy widzisz, jak Twoje ukochane dziecko gaśnie w szpitalnym łóżku, coś takiego jak wstyd przestaje mieć znaczenie. Potrzebujemy wsparcia, aby pokryć koszty codziennej opieki, odpowiedniego żywienia, dojazdów, specjalnej diety i rehabilitacji w trakcie chemioterapii. Każda złotówka pomaga nam w walce o zdrowie i życie Artem.

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy są z nami – Wasza pomoc daje nam siłę i nadzieję, że nie jesteśmy sami. Jeśli możesz – pomóż nam przetrwać ten najtrudniejszy czas. Twoje wsparcie może uratować życie mojego dziecka.

Alona, mama

Select a tag
Sort by

This fundraiser has finished, but Artem Verkhovynin still needs your help.

DonateDonate