

Okrutny los rzucił mi kolejne wyzwanie! Proszę, POMÓŻ!
Fundraiser goal: Przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Przystosowanie mieszkania do osoby niepełnosprawnej
Fundraiser description
Moje życie nigdy nie było proste. Urodziłem się z mózgowym porażeniem dziecięcym, a w latach 60. raczej niewielu interesował los ludzi z podobnymi niepełnosprawnościami. Pomimo wielu przeszkód, którym staram się stawiać czoła, cały czas potrzebuję wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
Jestem osobą z pierwszą grupą inwalidzką o znacznym stopniu upośledzenia ruchowego. Efektem porażenia mózgowego jest niedowład nóg i znaczny niedowład rąk. Mam sprawną tylko jedną dłoń, dzięki której mogę sterować elektryczny wózek inwalidzki.
Paraliż ciała to nie tylko ograniczenie samodzielności, ale przede wszystkim negatywne skutki uboczne. Od wielu lat muszę być pod stałą opieką wielu specjalistów, przez co teczka z wynikami moich badań pęka w szwach. Dolegliwości, z którymi się mierzę jest wiele, ale nie one są powodem zbiórki. Dzięki Waszemu wsparciu udało mi się zakupić nowy wózek, z całego serca Wam za to dziękuję. Niestety dziś znów muszę prosić o pomoc…
W moim życiu pojawiły się kolejne trudności, z którymi muszę się zmierzyć. Ze względu na swoją niepełnosprawność muszę przeprowadzić remont mieszkania i dostosować je swoich potrzeb. Mimo trudności, z którymi każdego dnia się mierzę, pragnę mieć, choć namiastkę normalnego życia. Chciałbym swobodnie wyjeżdżać z domu, bez problemu otwierać drzwi i być jakkolwiek samodzielnym człowiekiem.
Niepełnosprawność, choroby i cierpienie to loteria – dramatyczna i nieprzewidywalna. Nie jest to proste być przez całe życie zdanym na łaskę drugiego człowieka. Jednak wiem, że na tym świecie są anioły, dla których mój los nie jest obojętny. Dlatego kolejny raz z całego serca proszę Was o pomoc! Dobro wraca, z całego serca w to wierzę.
Artur