
GUZ płuc zabiera mi życie❗️Ile czasu mi zostało? Nie mogę zostawić swojej córki... Proszę, uratuj mnie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Artur i jeszcze do niedawna byłem zwyczajnym, szczęśliwym człowiekiem – partnerem, ojcem, kimś, kto miał plany i marzenia na przyszłość. Mam wspaniałą partnerkę i cudowną córkę. Niestety, dziś walczę o to, co najważniejsze – o życie.
W grudniu 2025 roku zaczęły się niewinne bóle głowy. Początkowo myślałem, że to przez nadciśnienie, na które się leczyłem. Nie przypuszczałem, że to początek dramatu, jaki miał się rozegrać.
W styczniu 2026 roku trafiłem do szpitala, gdzie po szeregu badań usłyszałem diagnozę, która sprawiła, że osunął mi się grunt pod nogami. Obustronny guz płuc w czwartym stadium z odległymi przerzutami do mózgu.

Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny potwierdziły najgorsze. W marcu przeszedłem radioterapię całego mózgu. To był bardzo trudny czas, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Nie potrafię sobie wyobrazić, że mogło być gorzej.
Obecnie czekam na biopsję płuc i wdrożenie dalszego leczenia, w tym chemioterapii. Każdy dzień to niepewność i strach o przyszłość. Rokowania są bardzo poważne. Strach o jutro towarzyszy mi już codziennie. Boję się, że przegram, a moja córka i partnerka zostaną same – beze mnie.
Ta choroba zniszczyła moje poczucie bezpieczeństwa i wywróciła życie mojej rodziny do góry nogami. Najtrudniejsze jest dla mnie to, że mogę nie zobaczyć, jak dorasta moja córka… Nie jestem gotowy na to, by się poddać. Chcę walczyć, chcę żyć i chcę być przy mojej rodzinie jak najdłużej.
Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc. Koszty leczenia, dojazdów, leków i rehabilitacji są ogromne i przekraczają nasze możliwości. Każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla mnie ogromne znaczenie. Każda złotówka to dla mnie szansa na kolejny dzień życia, na kolejne chwile z moją rodziną. Proszę, pomóż mi!
Artur