
Wypadek, śmierć mamy... Pomóż Arturowi odzyskać samodzielność!
Fundraiser goal: Zakup wózka elektrycznego, leczenie i rehabilitacja
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Fundraiser goal: Zakup wózka elektrycznego, leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Jak często zastanawiamy się "co by było gdyby"? Jak często bijemy się z myślami, że moglibyśmy coś zrobić inaczej lub w ogóle nie zrobić? Ja też mógłbym się nad tym zastanawiać. Sam zrobiłem w młodości coś, czego będę do końca życia żałował...
Moje życie naznaczył nieszczęśliwy wypadek, który przekreślił młodzieńcze plany i marzenia. Jako 22-letni mężczyzna skoczyłem do wody i uległem wypadkowi, wskutek czego wylądowałem na wózku inwalidzkim. Beztroska, wakacyjna chwila stała się początkiem zupełnie innego życia – nie takiego, jakie sobie wyobrażałem. To, co wcześniej było proste i oczywiste, stało się przeszkodą w codziennym funkcjonowaniu. Na szczęście czuwała nade mną mama – to właśnie ona poświęciła się opiece nade mną i pomogła odnaleźć się w trudnej rzeczywistości.
Niestety, w tę niełatwą dla nas codzienność trafił kolejny cios. W grudniu 2020 roku moja mama zachorowała na stwardnienie zanikowe boczne. W taki sposób jedyna moja opoka, stopniowo traciła sprawność i możliwość opieki zarówno nade mną, jak i nad sobą... W czerwcu 2021 roku oboje trafiliśmy pod opiekę ZOL-u, gdzie dotychczas mieszkaliśmy. Niestety, 14 października tego roku mama zmarła. Jest to dla mnie ogromny cios. Muszę sobie teraz radzić sam....
Po śmierci mamy zostało mi w spadku mieszkanie. Mógłbym w nim zamieszkać praktycznie od zaraz. Wszystko jest tak, jak zostawiliśmy z mamą przeprowadzając się do ZOL-u. Jednak nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Dlatego potrzebuję Twojej pomocy. Elektryczny wózek umożliwiłby mi swobodniejsze poruszanie się, a możliwość poruszania się bez pomocy innych to ogromny krok do samodzielności. To szansa na to, bym miał swoje miejsce na ziemi, bym miał swój dom...
Dla wielu z nas możliwość przemieszczania się jest tak oczywista, że się nad nią nie zastanawiamy. Przejście z pokoju do pokoju, z budynku do budynku czy z miasta do miasta. Wyobraźmy sobie życie, w którym nasze ruchy muszą być zależne od innych, w którym nie jesteśmy w stanie pokonać nawet niewielkich dystansów bez pomocy drugiej osoby. Co wówczas stanie się naszym największym marzeniem i jednocześnie tak prostym, że niewielu pomyśli, że można o czymś takim marzyć? To marzenie nazywa się niezależność.
Stąd moja ogromna prośba skierowana do każdego z Was, abyście pomogli mi w realizacji marzenia, które może ułatwić mi życie i poprawiać jego jakość. Jestem pozytywnie nastawioną osobą, nie rozkładam rąk i nie użalam się nad sobą, bo wierzę w szansę na samodzielne życie.
Arek
Donations
- Anonymous donationPLN 20
- Anonymous donationPLN 50
Czyli ile potrzebujesz do ***** ****!? Kolejna zbiórka z kategorii kieszeń bez dna? Co to żebractwo czy prośba o uczciwa pomoc. Wiesniaki z siepomaga
- GrażynaPLN 10
:)
- Anonymous donationPLN 50
powodzenia
- Anonymous donationPLN X
- Anonymous donationPLN 1