
To już trzecia WZNOWA nowotworu złośliwego u Basi❗️RATUJ❗️
Fundraiser goal: Leczenie i terapia wspierająca przy kolejnej wznowie nowotworu
Donate via text
Fundraiser goal: Leczenie i terapia wspierająca przy kolejnej wznowie nowotworu
Fundraiser description
Basia, nazywana przez nas Bogusią, jest naszą ukochaną żoną, mamą i babcią. Niestety od kilku lat prowadzi przerażającą walkę o swoje zdrowie i życie! Za każdym razem, gdy myśleliśmy, że najgorsze już za nią, choroba zadawała jej kolejny, bolesny cios...
Przez ponad 30 lat Basia uczyła w szkole w Olszynach. Uczniowie bardzo ją lubili i cenili. Zawsze można było liczyć na jej pomoc i życzliwość. Pracowała też z dziećmi z niepełnosprawnością, a w czasie wolnym cieszyła się każdą chwilą z nami. Kochała ogród i kwiaty. Niestety w 2021 roku na jej drodze stanęła okrutna diagnoza!
Po przeprowadzonych badaniach lekarze wypowiedzieli słowa, które nadal budzą w naszych sercach wielki strach. Basia zachorowała na nowotwór złośliwy jajnika! Przeszła poważną operację i chemioterapię, po których przez jakiś czas czuła się dosyć dobrze. Jednak w 2025 roku choroba powróciła...
Mimo kolejnej serii chemioterapii choroba wciąż daje o sobie znać. To już trzecia WZNOWA... Stan Basi jest bardzo ciężki, wyniki krwi złe. Podanie kolejnej chemii może okazać się niemożliwe. Sytuacja jest bardzo poważna, a my po prostu się boimy. Chcemy walczyć o naszą Basię, zrobić wszystko, by jej pomóc! Nie możemy stracić nadziei...
Dlatego, gdy tylko pojawiła się inna możliwość, wiedzieliśmy, że musimy spróbować. Basia została już zakwalifikowana do nierefundowanej terapii wspomagającej w klinice onkologicznej. Może ona wzmocnić osłabiony organizm Basi i zwiększyć szanse na podjęcie dalszego leczenia, w tym chemioterapii.
Wyzwaniem pozostaje jej koszt... Taka terapia musi trwać minimum 10 tygodni i wymaga wizyt w klinice dwa razy w tygodniu. Całość została wyceniona na około 100 tysięcy złotych! Do tej pory próbowaliśmy walczyć sami, jednak taki wydatek przekracza nasze możliwości finansowe. Bez wsparcia nie damy sobie rady...
Basia nigdy nie prosiła o pomoc i to pierwszy raz, kiedy w jej imieniu zwracamy się do Was z takim apelem. Chcemy zrobić co tylko w naszej mocy, by mogła cieszyć się jak najdłużej obecnością swoich bliskich. Patrzeć, jak dorastają jej wnuki. Spędzać czas w ukochanym ogrodzie. Prosimy więc o ratunek dla naszej Basi. W tej walce każda, najmniejsza wpłata ma znaczenie!
Rodzina Basi