
Zawał mózgu odebrał naszej mamie i babci tak wiele... Teraz potrzebujemy Waszej pomocy! Razem dla Barbary!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Nasza mama Barbara była zawsze aktywną, życzliwą osobą. Wychowała trzech synów i dwie córki, a później spełniała się jako babcia dla sześciorga wnucząt. Aktywnie uczestniczyła też w życiu swojej parafii i w Caritasie. Opiekowała się starszymi, schorowanymi osobami – w podobnym stanie, w którym sama jest teraz...
W grudniu 2024 roku mama uczestniczyła w wieczornym koncercie jednej z wnuczek w osiedlowym kościele. Po nim wróciła do domu, a wtedy bardzo rozbolała ją głowa. Szybko zabraliśmy ją do szpitala, baliśmy się, że to może być udar. Jednak już następnego dnia rano otrzymała wypis do domu.
Dwa dni później sytuacja się powtórzyła. Wieczorem jedna z jej córek pomagała w farbowaniu włosów. Po wszystkim mama schyliła się, by je spłukać. Wtedy zdążyła powiedzieć tylko, że bardzo boli ją głowa, usiąść, a chwilę później była już nieprzytomna! Byliśmy przerażeni... Po przeprowadzonych w szpitalu badaniach lekarze potwierdzili u mamy zawał mózgu!
To były dla nas bardzo trudne chwile, czekaliśmy na jakąkolwiek dobrą wiadomość... Po dwóch tygodniach mama otrzymała wypis, a my musieliśmy zabrać ją do domu. Początkowo zorganizowaliśmy jej prywatną rehabilitację domową trzy razy w tygodniu, a później otrzymaliśmy wsparcie w ramach NFZ. Jednak mimo miesięcy walki, przed nami wciąż długa i trudna droga.
Mama wymaga całodobowej opieki, nic nie może zrobić sama. Prawa strona jej ciała jest porażona, a lewą ręką wykonuje niewielkie, nieprecyzyjne ruchy. Nadal korzysta z PEGa, nie jest w stanie zjeść normalnego posiłku. Reaguje na to, co mówimy i co się dzieje, adekwatnie do sytuacji, rozpoznaje też znajome osoby, uśmiecha się do nich. Swoje potrzeby komunikuje wzrokiem i poprzez nieokreślone dźwięki.
Obecna sytuacja jest dla nas bardzo trudna. Gdy patrzymy na mamę leżącą bez sił w łóżku, nie możemy uwierzyć, że jeszcze tak niedawno wszystko wyglądało inaczej... Nie zamierzamy się jednak poddać i będziemy dalej walczyć o jej zdrowie i sprawność. Potrzebujemy więc dla niej stałego wsparcia wielu specjalistów, dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji. To jedyny sposób!
Niestety te miesiące zmagań były dla nas nie tylko wyzwaniem emocjonalnym, ale też finansowym. Dlatego dziś chcielibyśmy zwrócić do Was z wielką prośbą o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata i każde udostępnienie zbiórki ma wielkie znaczenie! Prosimy, zawalczcie z nami o lepsze jutro dla naszej mamy!
Dzieci z wnukami Barbary