

Basia Ludniewska, 57 years old
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Nie pozwólmy Pani Barbarze umrzeć!
W styczniu 2020 moje życie się zmieniło. Z początku wydawało się, że nic groźnego mnie nie czeka… a jednak. Zaczęło się od niewinnego bólu głowy. Gdy lekarka poleciła mi wykonanie tomografii, profilaktycznie sprawdzono również moje płuca. Zamarłam, gdy usłyszałam, że w lewym płucu wykryto u mnie guza…
Lekarze mówili, że to niewielka zmiana i możliwa jest szybka operacja, po której wszystko powinno być już dobrze. Niestety wszystko potoczyło się inaczej. W 2022 roku nastąpiły u mnie przerzuty raka na węzły chłonne nadobojczykowe. Myślałam, że nie usłyszę już gorszych informacji. Kolejnym ciosem były jednak wyniki przeprowadzonych w tamtym czasie badań genetycznych. Okazało się, że cierpię na groźną mutację gruczolakoraka. Co więcej — podejmowane w tamtym okresie leczenie było zupełnie nieskuteczne…
Jedynym ratunkiem dla mnie jest nierefundowana, długa terapia w Niemczech. Każdy dzień leczenia to koszt 5000€. Tak bardzo nie chcę się poddawać… Chcę walczyć o swoje życie!
Nakłady finansowe, których potrzebuję do ukończenia terapii, są jednak dla mnie niemożliwe do zgromadzenia. Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc… Czuję się bezsilna i przerażona… Jesteście moją jedyną nadzieją!
Tak bardzo chcę być znów zdrowa i cieszyć się życiem, wrócić do bliskich. Każdemu z Was, kto zdecydował się wpłacić, choć złotówkę dziękuję. Jesteście dla mnie nieocenionym wsparciem i pomocą. Dziękuję za Waszą pomoc w tej nierównej walce z rakiem.
Barbara