
Basia była sercem naszej rodziny. Dzisiaj toczy najtrudniejszą walkę – o życie. Pomocy❗️
Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
1 monthly supporterYour Recurring Donations may appear here.
Donate every month- Anonymousstarted monthly donation
Fundraiser goal: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Fundraiser description
Nazywam się Tomek. Piszę te słowa jako mąż Basi – kobiety, z którą dzielę życie, wychowuję dzieci i z którą miałem spędzić jeszcze wiele pięknych lat. Nic nie zapowiadało tragedii, jaka miała się wydarzyć. 23 kwietnia 2026 roku nasze życie rozpadło się w jednej chwili.
Moja żona to ukochana mama dwójki dzieci i oddana nauczycielka. Jeszcze tamtego dnia była pełną życia kobietą, troskliwą mamą, kochającą żoną i osobą, która zawsze pomagała innym. Kilka chwil później lekarze walczyli o jej życie.

Basia doznała nagłego udaru krwotocznego. Od tamtego dnia każdy dzień jest walką. Moja żona przez bardzo długi czas przebywała na oddziale intensywnej terapii. Lekarze do tej pory nie ustają w wysiłkach i podejmują kolejne próby wybudzenia jej ze śpiączki, jednak do dziś nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Basia nie oddycha samodzielnie i nadal znajduje się w bardzo ciężkim stanie.

Codziennie siedzę przy jej łóżku. Trzymam ją za rękę i opowiadam jej o naszym domu, dzieciach i wszystkich ludziach, którzy na nią czekają. Wierzę, że mnie słyszy. Wierzę, że gdzieś głęboko nadal z nami jest i walczy o powrót.
Nasze dzieci każdego dnia pytają o mamę. Tęsknią za jej głosem, uśmiechem, przytuleniem. Trudno znaleźć słowa, które potrafiłyby opisać ból rodziny patrzącej na cierpienie ukochanej osoby.

Lekarze podkreślają, że kluczowe znaczenie ma czas. Basia potrzebuje jak najszybciej specjalistycznej rehabilitacji neurologicznej, która może pomóc pobudzić organizm do dalszej walki. Kolejnym etapem będzie leczenie w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym. Koszt takiej terapii to prawie 40 tysięcy złotych miesięcznie! Dla naszej rodziny są to niewyobrażalne pieniądze.
Nigdy nie prosiłem o pomoc. Dziś robię to dla mojej żony. Dla kobiety, która zawsze była sercem naszej rodziny. Dla mamy, która powinna patrzeć, jak dorastają nasze dzieci. Dla człowieka, który zasługuje na szansę. Proszę Cię o pomoc, nawet najmniejszą. Jeśli nie możesz wesprzeć nas finansowo, proszę, udostępnij tę zbiórkę. Każdy gest ma ogromne znaczenie. W imieniu swoim, naszych dzieci i Basi dziękuję za okazane serce, wsparcie i nadzieję.
Tomek