Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Bartosz Andrzejczak - main photo

Tragiczny WYPADEK niemal zabił Bartka❗️Ratuj jego życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i intensywna rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Bartosz Andrzejczak, 26 years old
Parzęczew
Stan po urazie wielomiejscowym po wypadku samochodowym z dominującym urazem czaszkowo mózgowym, ostra niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia, liczne złamania w tym lewej połowy twarzoczaszki
Starts on: 24 July 2026
Ends on: 24 October 2026
PLN 20,672
DonateDonated by 247 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0999292
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0999292 Bartosz

Recurring donation

Regular support provides Bartosz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i intensywna rehabilitacja, sprzęt medyczny

Fundraiser organizer:
Bartosz Andrzejczak, 26 years old
Parzęczew
Stan po urazie wielomiejscowym po wypadku samochodowym z dominującym urazem czaszkowo mózgowym, ostra niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia, liczne złamania w tym lewej połowy twarzoczaszki
Starts on: 24 July 2026
Ends on: 24 October 2026

Fundraiser description

11 października – dokładnie w dniu moich urodzin, tylko dwa lata później, przyszedł na świat Bartek. Był najpiękniejszym prezentem, jaki mogłam dostać. Tego dnia zyskałam nie tylko brata, ale też najlepszego przyjaciela. Zawsze byliśmy bardzo blisko i niemal każdą chwilę spędzaliśmy razem... Aż do 30 maja 2026 roku. To właśnie wtedy wydarzyła się TRAGEDIA! Bartek uległ wypadkowi samochodowemu i otarł się o śmierć.

Sytuacja była koszmarna! Przez bardzo długi czas zespół ratowników nie mógł wydobyć brata z samochodu. Udało im się go uratować w ostatniej chwili. Śmigłowiec przetransportował Bartka do szpitala w krytycznym stanie. Był na granicy życia i śmierci. Nigdy wcześniej nie bałam się tak bardzo, jak wtedy.

Bartek doznał licznych obrażeń: krwawień w obu półkulach mózgu, złamań lewej części twarzoczaszki, uszkodzeń oczodołu, złamań żeber, mostka i łopatki. Lekarze kazali nam się szykować na najgorsze. Po długich godzinach walki jego stan się ustabilizował. Niestety zapadł w śpiączkę, oddycha przez rurkę tracheostomijną i jest karmiony przez PEG. Nie ma z nim żadnego kontaktu. Ale najważniejsze jest to, że żyje!

Bartosz Andrzejczak

W czerwcu Bartek przeszedł operację oczodołu – kości zostały wprawdzie złożone, jednak specjaliści nie obiecują cudów. Być może Bartek stracił wzrok. Wszystko okaże się dopiero wtedy, gdy Bartek odzyska świadomość.

Przed wypadkiem mój brat był pełnym energii, rodzinnym młodym chłopakiem. Od zawsze miał ogromną pasję do motoryzacji, szczególnie do samochodów marki Volkswagen. Potrafił godzinami rozmawiać o autach, poznawać ich szczegóły i dzielić się swoją wiedzą. Po ukończeniu technikum elektrycznego rozpoczął pracę jako elektryk automatyk. Miał przed sobą całe życie... A dziś jest osobą leżącą, zależną od innych.

Od dnia wypadku razem z rodziną robimy wszystko, by uratować Bartka przed trwałym kalectwem. Nie wiemy jeszcze, czy Bartek będzie chodził, czy odzyska pełną świadomość, czy kiedyś znów usłyszymy jego śmiech i żarty. Wiemy jednak jedno: nie zostawimy go. Będziemy walczyć o niego tak długo, jak będzie trzeba. Obecnie Bartek przebywa w klinice „Budzik" w Warszawie. Cieszymy się z najmniejszych postępów: gdy otwiera oczy, spogląda przed siebie, mruga i ściska rękę. Nie wiemy, czy to oznacza, że nas słyszy i rozumie, co się dzieje... Ale dla nas to ma ogromne znaczenie.

Bartosz Andrzejczak

Przed Bartkiem długa i trudna droga. Najważniejsza jest intensywna rehabilitacja neurologiczna, ale także zajęcia z fizjoterapii, logopedii, neuropsychologii, neuromodulacji. W przyszłości chcemy zapewnić mu również trening poznawczy i inne terapie, które mogą mu pomóc stanąć na nogi.

Najbardziej boję się, że nie uda nam się zebrać wystarczająco dużo środków na leczenie i rehabilitację. A przecież tylko dzięki nim możemy uratować Bartka... Dlatego dziś z całego serca proszę Was o pomoc. Tak bardzo czekam na moment, w którym znów pójdziemy razem na grzyby, obejrzymy nasze ulubione seriale kryminalne i będziemy po prostu razem. Jako siostra czuję, że Bartek jest tam z nami i walczy.  Błagam, pomóżcie mi walczyć razem z nim! W imieniu całej rodziny dziękuję za każdą wpłatę, dobre słowo i modlitwę.

Karolina, siostra Bartka z rodziną

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Łukasz i Monika
    Łukasz i Monika
    Share
    PLN 2,000
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Lucyna i Jerzy Drygalscy
    Lucyna i Jerzy Drygalscy
    Share
    PLN 100

    Bartek trzymaj się. Będzie dobrze. Życzymy bratu szybkiego powrotu do zdrowia.