Bartosz Czarnecki - main photo

Chcę patrzeć, jak mój mały synek dorasta❗️Czy NOWOTWÓR mi na to pozwoli? POMÓŻ❗️

Fundraiser goal: Konsultacje zagraniczne, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bartosz Czarnecki, 42 years old
Radoszyce, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy (trójkąt pęcherza moczowego) z przerzutami, niedokrwistość, małopłytkowość
Starts on: 21 February 2025
Ends on: 29 August 2025
PLN 736,454(50.01%)
Donated by 6895 people

Fundraiser goal: Konsultacje zagraniczne, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bartosz Czarnecki, 42 years old
Radoszyce, świętokrzyskie
Nowotwór złośliwy (trójkąt pęcherza moczowego) z przerzutami, niedokrwistość, małopłytkowość
Starts on: 21 February 2025
Ends on: 29 August 2025

Fundraiser description

Życie zatrzymało się w miejscu. Nagle i bez ostrzeżenia usłyszałem diagnozę, która zmieniła wszystko – nowotwór złośliwy pęcherza moczowego z przerzutami do szpiku i kości. To słowa, których nikt nigdy nie chce usłyszeć, a jednak stały się moją rzeczywistością.

Przez 9 długich miesięcy czekałem na rozpoznanie. 9 miesięcy bólu, niepewności i wyniszczającej niewiedzy. Dopiero po zmianie szpitala dowiedziałem się, co mi dolega, ale wtedy nowotwór był już dużo silniejszy. Każdy dzień zwłoki działał na jego korzyść, a mi odbierał szanse na skuteczne leczenie.

Dziś nie mam wyboru – muszę walczyć, ale organizm jest coraz słabszy. Chemia, którą przyjmuję, wyniszcza mnie, powoduje ogromne osłabienie, a moje wyniki krwi są coraz gorsze. Co tydzień potrzebuję przetaczania krwi, by w ogóle funkcjonować. 

Bartosz Czarnecki

Niestety, moja sytuacja jest już na tyle zła, że leczenie w Polsce nie daje mi żadnych szans przeżycia. To załamało mnie kompletnie, ale od razu wiedziałem, że nie mogę się poddać. Dokładnie 11 miesięcy temu zostałem po raz pierwszy tatą. Mam synka, na którego wraz z żoną czekaliśmy wiele lat.

Zupełnie nie tak wyobrażałem sobie bycie tatą. Odkąd Marcel pojawił się na świecie zaczęły pojawiać się moje problemy zdrowotne. Teraz nie jestem już w stanie wziąć synka na ręce – nie mogę go nosić, tulić, bo moje kości są tak słabe, że mogłyby się złamać. Jest mi naprawdę ciężko...

Ale jest dla mnie szansa, być może OSTATNIA – leczenie w Izraelu, które może zatrzymać chorobę i dać mi życie. Koszty są jednak nieosiągalne dla mnie i mojej rodziny. Dlatego BŁAGAM Was o pomoc!

Nie proszę o wiele – każda wpłata, każde udostępnienie daje mi nadzieję. Nie mogę się poddać, ale sam nie dam rady. Proszę, pomóżcie mi walczyć o życie!

Bartek

Bartosz Czarnecki

➡️ Licytacje dla Bartka (opens a new tab)

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 6,246
  • Edyta kos
    Edyta kos
    Share
    PLN 5
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 30
  • Dorota
    Dorota
    Share
    PLN 100
  • Sandra
    Sandra
    Share
    PLN 20
  • Ania Zielińska-Słabosz
    Ania Zielińska-Słabosz
    Share
    PLN 100