Bartosz Ścibisz - main photo

Przez TRAGICZNY WYPADEK Bartek stracił rękę... Potrzebuje pomocy❗️

Fundraiser goal: Zakup protezy, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bartosz Ścibisz, 16 years old
Iwaniska
Amputacja kończyny górnej prawej na poziomie ramienia, stan po wstrząsie hipowolemicznym
Starts on: 25 September 2026
Ends on: 25 December 2026
PLN 45,941(10.8%)
Still needed: PLN 379,591
DonateDonated by 539 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
1020700
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax1020700 Bartosz

Recurring donation

Regular support provides Bartosz a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Zakup protezy, leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bartosz Ścibisz, 16 years old
Iwaniska
Amputacja kończyny górnej prawej na poziomie ramienia, stan po wstrząsie hipowolemicznym
Starts on: 25 September 2026
Ends on: 25 December 2026

Fundraiser description

Bartek to ambitny i pracowity nastolatek, który chętnie pomagał rodzicom w pracach w gospodarstwie. Nikt nie sądził, że dojdzie do takiej tragedii... Teraz musi nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości. Prosimy o pomoc!

To był zwyczajny dzień, początek września. W tym okresie pracy na roli jest naprawdę dużo, a Bartek nigdy nie odmawiał rodzicom pomocy. Stał przy kombajnie, wszystko działo się tak szybko... W wyniku nieszczęśliwego wypadku przy maszynie stracił rękę. To było jak najgorszy koszmar, który przeżywaliśmy na jawie.

Bartek został przetransportowany helikopterem do szpitala. W wypadku stracił naprawdę dużo krwi, miał wstrząs hipowolemiczny. Trafił od razu na stół operacyjny. Czekaliśmy pod salą, zestresowani, w strachu o jego życie. Sekundy ciągnęły się jak godziny. Gdy usłyszeliśmy, że jego ręki nie udało się uratować, czuliśmy, jakby ziemia się pod nami zapadła. Przecież to taki młody chłopak, ma całe życie przed sobą. Miał wiele planów i marzeń. Czy poradzi sobie z brakiem kończyny? Jak to wpłynie na jego życie? Czy będzie w stanie się spełniać? To wielka niewiadoma. W jednej chwili jego życie zmieniło się o 180 stopni.

Po operacji Bartosz trafił na OIOM, na którym spędził się 5 dni. Później został przeniesiony na oddział ortopedyczny. Do dziś znajduje się w szpitalu, bo obrażenia ręki były naprawdę poważne. Lekarze muszą stale kontrolować jego stan. Pilnują, aby wszystko goiło się tak, jak należy i żeby nie doszło do zakażenia. Nie wiemy, kiedy Bartek wróci do domu. Mocno trzymamy za niego kciuki, ale boli nas rzeczywistość, w jakiej się znalazł.

Bartosz Ścibisz

Bartek to osoba, na którą zawsze można było liczyć. Jest odpowiedzialny i pomocny, pomagał rodzicom w gospodarstwie, ale nigdy nie zaniedbywał szkoły. Chodził do technikum i kształcił się w zakresie obsługi i naprawy maszyn rolniczych. Miał plan rozwijać się w tym kierunku, aby kiedyś pracować razem z mamą i tatą. Los chciał, że właśnie przez taką maszynę stracił sprawność w ręce... 

To, co się wydarzyło, dotknęło całą naszą rodzinę. Jesteśmy przy Bartku i codziennie go wspieramy. Widzimy, jak dzielnie stawia czoła przeciwnościom losu, cieszymy się, że się nie poddaje. Sami nie wiemy, skąd ma tyle siły i determinacji. Nam jako dorosłym czasami jej brakuje. Odwiedzają go też jego przyjaciele i znajomi, nie pozwalają mu się za długo smucić. Podnoszą go na duchu i czekają, aż wyjdzie ze szpitala, żeby znów mogli spędzać czas razem. W końcu Bartek to nastolatek, którego jedyną troską powinna być nauka. Tymczasem martwi się o swoją przyszłość i walczy o sprawność...

Życie po wypadku może mu ułatwić odpowiednio dobrana proteza, która pomoże Bartkowi odzyskać samodzielność i ułatwi codzienne funkcjonowanie. Przed nim jednak intensywna rehabilitacja – zarówno przed zakupem sprzętu, jak i po nim. To wieloetapowy proces obejmujący m.in. hartowanie kikuta oraz naukę korzystania z protezy. Pokładamy w tym wielkie nadzieje, bo nie chcielibyśmy, aby Bartek mocno odczuwał brak ręki. Wierzymy, że jeszcze będzie dobrze.

Bartek to nastolatek, który chciałby funkcjonować jak jego rówieśnicy. Tragiczny wypadek odebrał mu to, co dla młodych najcenniejsze – sprawność. Ale nie możemy się poddawać, musimy być silni tak jak on. Niestety koszty leczenia i rehabilitacji są ogromne... Zakup protezy również łączy się z wydatkiem, na który nie mamy środków. Dlatego bardzo prosimy o Wasze wsparcie! Wspólnie możemy dać mu szansę na powrót do zdrowia i sprawić, że jego życie będzie nieco łatwiejsze.

Rodzina Bartka

Select a tag
Sort by