Beata Kolczyńska - Słonina - main photo

Moim marzeniem jest życie... Dla siebie i najbliższych muszę pokonać raka❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Beata Kolczyńska - Słonina, 51 years old
Łabiszyn, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy lewej piersi z przerzutami
Starts on: 7 September 2022
Ends on: 30 November 2023
PLN 122,354
Donated by 1516 people

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Beata Kolczyńska - Słonina, 51 years old
Łabiszyn, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy lewej piersi z przerzutami
Starts on: 7 September 2022
Ends on: 30 November 2023

Fundraiser description

Mam na imię Beata, mam 50 lat. Walczę ze złośliwym rakiem piersi z rozsiewem do układu kostnego i wątroby. Moim marzeniem jest żyć. 

Wszystko zaczęło się pięć lat temu, kiedy wyczułam w lewej piersi zgrubienie. Podjęłam decyzję o zrobieniu USG. Moja ginekolog spojrzała na mnie i powiedziała – „Pani Beato jest guz na piersi – trzeba jak najszybciej wystawić kartę DILO, żeby to sprawdzić”. Karta ma za zadanie usprawnić diagnostykę. Sytuacja od początku jest naprawdę poważna… 

Nigdy nie zapomnę tego dnia, kiedy pojechałam z córką do Centrum Onkologii do Bydgoszczy, żeby odebrać wynik z biopsji. Diagnoza okazała się okrutna — rak inwazyjny piersi z przerzutem do węzła chłonnego. Lekarze stwierdzili, że najlepszym leczeniem w moim przypadku będzie mastektomia z jednoczesną rekonstrukcją. Uzupełnieniem mojego leczenia była hormonoterapia, którą miałam stosować przez 5 lat.

I względnie zapadła cisza… Niestety, w styczniu tego roku zaczął boleć mnie kręgosłup i szyja. Myślałam, że to przez pracę, dostałam silne leki przeciwbólowe od lekarza rodzinnego, ale one nic nie pomagały… Dalej żyłam z tym strasznym bólem!

W lipcu trzy dni po ślubie córki dostałam duszności, z którymi nie mogłam sobie poradzić. Pojechałam do szpitala, gdzie lekarze podejrzewali zatorowość płucną. Niestety okazało się najgorsze – rozsiane zmiany lityczne i sklerotyczne kręgów z rozległą destrukcją kostną, mostka, żeber, przerzut do węzłów chłonnych i wątroby! Świat się znów zawalił. Nowotwór kontratakuje i w dodatku nie ze zdwojoną, a z siedmiokrotną siłą i z każdej strony. 

Musiałam zrezygnować z pracy i podjąć leczenie w Centrum Onkologii. Niestety, przeciwnik jest bardziej agresywny niż ostatnio! Nowotwór osłabia mój organizm z dnia na dzień, ale ja postanowiłam, że… NIE UMRĘ! Nie poddam się! 

Beata Kolczyńska - Słonina

Z racji niepokojących wyników, lekarze postanowili, że zanim podadzą mi chemię – wykonają biopsję wątroby, która ukaże, z jakim przeciwnikiem mamy do czynienia. Być może dzięki temu moje leczenie będzie bardziej celowane.

Jestem zmęczona, słaba… Mam silne bóle, które utrudniają mi mówienie i normalne funkcjonowanie. Moją codziennością stały się silne leki przeciwbólowe i przeciwwymiotne. 

Moje życie to ciągła walka, konsultacje z innymi lekarzami, pobyty w szpitalu... Razem z rodziną i przyjaciółmi szukamy różnych rozwiązań. Chcielibyśmy skonsultować mój przypadek z klinikami za granicą, ale niestety na konsultacje i nierefundowane leki potrzebne są pieniądze… Bardzo duże pieniądze! 

Wiem, że na zdrowiu się nie oszczędza. Ja jestem w sytuacji, w której naprawdę walczę o mój czas na świecie, wśród rodziny i najbliższych. Nie chcę się poddać, nie chce czekać, aż zupełnie opadnę z sił i przegram z rakiem… 

Choroba i czas to moi najwięksi rywale. Czas naprawdę szybko leci… Muszę zdążyć, błagam. 

Beata

 

Beata Kolczyńska - Słonina

 

Licytacje dla Beaty (opens a new tab)

Select a tag
Sort by