Beata Smyczek - main photo

Kiedyś wiązałam bukiety, dzisiaj ledwo koniec z końcem... Pomóżmy Beacie wygrać z nowotworem❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Beata Smyczek, 54 years old
Czarnocin, łódzkie
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 2 March 2023
Ends on: 13 March 2026
PLN 17,109
DonateDonated by 263 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0261826
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0261826 Beata
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Beata a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Beata Smyczek, 54 years old
Czarnocin, łódzkie
Nowotwór złośliwy jajnika
Starts on: 2 March 2023
Ends on: 13 March 2026

Fundraiser description

Nowotwór złośliwy jajnika z przerzutami. Spadła na mnie ta diagnoza jak grom z jasnego nieba… Pomyślałam — mam przecież swoją kwiaciarnię, mam ponad 80-letnią mamę i poza tym jestem sama. Co teraz? 

Jestem samotną kobietą. Mieszkam sama w domu na wsi. Utrzymywałam się z pracy we własnej kwiaciarni. Chociaż to nie kokosy, ale jakoś pozwalało mi to wiązać koniec z końcem…

Dziś kwiaciarnia jest już zamknięta, a ja leżę w szpitalu na trzeciej chemii. 

Rutynowa badania i lekkie zaniepokojenie częstymi bólami, oprowadziły mnie do takiego stanu, w bardzo szybkim tempie. Nowotwór złośliwy, jak bym dostała czymś ciężkim w głowę... - prawie zemdlałam!

Moja praca wcale nie była lekka. Wstawanie o 3 nad ranem, podróż na giełdę, zakupy i noszenie ziemi. Potem obsługa klientów, wiązanie bukietów, wązanek… To było całe moje życie. 

Chciałabym wrócić do normalnego życia. Tak bardzo docenia się je, gdy zaczyna wymykać się z rąk. Po chemii, która ma mi pomóc, aktualnie czuje się tak źle jak nigdy w życiu. Wszystko mnie boli, mam ogromne osłabienie, wymioty, zawroty głowy, bezsenność itp. 

O pracy nie ma mowy, a jak żyć bez niej? Jedzenie nie pojawia się samo w lodówce, opał do ogrzania domu też nie… Pomaga mi mama, która ma już swój wiek. Jednak gdyby nie jej pomoc aż strach pomyśleć...

Zasiłek, który otrzymuje napawa mnie jeszcze większym smutkiem. Nie wiem, czy prędzej niszczy mnie świadomość choroby, czy świadomość, że mogę stać się niesamodzielna… 

Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, proszenie o pomoc znajomych, rodzinę czy obcych ludzi nie jest dla mnie komfortowe…

Tylko, czy powinnam się wstydzić w momencie, gdy brakuje mi pieniędzy, by walczyć o życie? 

Dopóki mam nadzieję, iskrę nadziei na pokonanie nowotworu — chcę spróbować. Nawet jeśli ktokolwiek, nawet najbliżsi myślą, że to wstyd.

Ja chcę żyć… 
Błagam…

 

Beata

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100

    Zdrówka Beata!

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 200
  • Aga
    Aga
    Share
    PLN X
  • ❤️
    ❤️
    Share
    PLN 20

    ❤️

  • M.
    M.
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 5