Będziesz zdrowy Antosiu

The money box was created on the initiative of the Organizer who is responsible for its content.

Żadne dziecko nie powinno znać bólu, jakim jest onkologia ❗️❗️
Z muròw okolicznego piekła, błagamy Was o pomoc 🙏

Nie tak wyobrażałam sobie dzieciństwo mojego dziecka... Żaden rodzic nie chcę usłyszeć, że powinien pożegnać się ze swoim dzieckiem, że nie ma ratunku, żadnej nadziei...
Antoś ma tylko roczek, i może niedożyć kolejnych urodzin... Antoś choruje na złośliwy nowotwor- neuroblastoma IV stopnia, z przeżutami do kości i węzłów chłonnych. W Polsce nie ma ratunku, lekarze nie mają planu leczenia. Zaproponowali nam tylko leczenie paliatywne...
Każdy dzień walki z nowotworem to jakby wojna - bezlitosna, bolesna, nie kończąca sie.... Od kilku miesięcy ta wojna to nasza codzienność, ale wierzmy, że rak to nie wyrok, i jest nadzieja na życie naszego synka. Klinika w Niemczech zaproponowała nam leczenie. Dała szansę dla Antsoia. Niestety koszt leczenia będzie gigantyczny, może wynieść nawet kilka mln zł. 

Nie umiemy pogodzić się z tym, że nasz malutki synek tak bardzo cierpi. Każdego dnia walczymy razem z nim, płaczemy po cichu, a przy nim udajemy uśmiech. Przecież nie możemy pokazać mu jak bardzo się boimy. 💔
Błagamy- pomóżcie Nam 🙏 Każda wpłata, każde udostępnienie, każda Wasza pomoc to szansa dla Antosia. Sami nie uratujemy naszego synka, ale razem możemy pokonać ten koszmar.
Zrozpaczeni rodzice Antosia.
All funds accumulated in the money box are transferred
directly to the target fundraiser:
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Żadne dziecko nie powinno znać bólu, jakim jest onkologia ❗️❗️
Z muròw okolicznego piekła, błagamy Was o pomoc 🙏

Nie tak wyobrażałam sobie dzieciństwo mojego dziecka... Żaden rodzic nie chcę usłyszeć, że powinien pożegnać się ze swoim dzieckiem, że nie ma ratunku, żadnej nadziei...
Antoś ma tylko roczek, i może niedożyć kolejnych urodzin... Antoś choruje na złośliwy nowotwor- neuroblastoma IV stopnia, z przeżutami do kości i węzłów chłonnych. W Polsce nie ma ratunku, lekarze nie mają planu leczenia. Zaproponowali nam tylko leczenie paliatywne...
Każdy dzień walki z nowotworem to jakby wojna - bezlitosna, bolesna, nie kończąca sie.... Od kilku miesięcy ta wojna to nasza codzienność, ale wierzmy, że rak to nie wyrok, i jest nadzieja na życie naszego synka. Klinika w Niemczech zaproponowała nam leczenie. Dała szansę dla Antsoia. Niestety koszt leczenia będzie gigantyczny, może wynieść nawet kilka mln zł. 

Nie umiemy pogodzić się z tym, że nasz malutki synek tak bardzo cierpi. Każdego dnia walczymy razem z nim, płaczemy po cichu, a przy nim udajemy uśmiech. Przecież nie możemy pokazać mu jak bardzo się boimy. 💔
Błagamy- pomóżcie Nam 🙏 Każda wpłata, każde udostępnienie, każda Wasza pomoc to szansa dla Antosia. Sami nie uratujemy naszego synka, ale razem możemy pokonać ten koszmar.
Zrozpaczeni rodzice Antosia.