Fundraiser finished

Zamiast planować życie – walczę o nie❗️Bez Was nie dam rady❗️

Fundraiser goal: Leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Bibianna Śmigielska, 22 years old
Ciechocinek, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy - rak surowiczy jajnika z przerzutami, stopień III
Starts on: 18 June 2025
Ends on: 7 January 2026
PLN 78,000(104.74%)
Donated by 1225 people

Fundraiser goal: Leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji

Fundraiser started by:
Bibianna Śmigielska, 22 years old
Ciechocinek, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy - rak surowiczy jajnika z przerzutami, stopień III
Starts on: 18 June 2025
Ends on: 7 January 2026

Fundraiser description

23 lutego 2025 roku skończyłam 22 lata. Dzień później przeszłam swoją pierwszą operację. To miał być kolejny krok do postawienia prawidłowej diagnozy, po dwóch latach tułania się po gabinetach. Nie spodziewałam się jednak, że kilka tygodni później usłyszę słowa, które złamią mój świat…

Do końca życia nie zapomnę słów lekarza – „nowotwór złośliwy z przerzutami”. Zamarłam i poczułam, jak moje życie zatrzymało się w miejscu. Jakby ktoś zgasił światło i włączył ciszę, której nie da się opisać. Dwa lata bólu, szukania diagnozy, chodzenia od lekarza do lekarza… Każdy mówił co innego. Słyszałam, że to endometrioza. Zostałam wprowadzona w sztuczną menopauzę, brałam hormony. Byłam poddawana leczeniu, którego, jak się okazało, wcale nie potrzebowałam.

Prawdziwy problem rósł w środku mnie z dnia na dzień, w ciszy. A ja – gasłam. Ból, leki, zastrzyki i łzy były moją codziennością. Gdy dziś o tym myślę, trudno mi uwierzyć, że lekarze przez tak długi czas nie stwierdzili nowotworu. Dopiero w styczniu 2025 roku trafiłam do lekarki, która natychmiast skierowała mnie do szpitala.

24 lutego miałam pierwszą operację – wyłuszczenia torbieli i pobrania wycinków. 13 marca usłyszałam wyrok: złośliwy RAK, z przerzutami. To wyjątkowo agresywna postać nowotworu, która najczęściej wykrywana jest już w zaawansowanym stadium. To nie jest „zwykły guz” – szybko się rozwija, daje przerzuty… To cichy zabójca, który przez długi czas nie daje jednoznacznych objawów – dlatego tak wiele kobiet dowiaduje się o nim za późno. Tak było i u mnie…

Bibianna Śmigielska

Musiałam przejść także operację usunięcia jajnika, a 12 maja 2025 roku zaczęłam chemioterapię. Czeka mnie kilka cykli, tomograf i być może kolejne chemie. A potem? Nie wiem. Lekarze próbują dać mi jak największe szanse – nie tylko na przeżycie, ale też na to, bym kiedyś mogła mieć dzieci. Ale nie ma żadnej pewności. Teraz priorytetem jest dla mnie jedno: PRZEŻYĆ.

Nie mam już siły ani środków. Nie pracuję – nie jestem w stanie wstać z łóżka. Nie mam renty, zasiłku, żadnego świadczenia… A koszty leczenia, badań i dojazdów przekraczają moje możliwości. Pomaga mi mój narzeczony, ale przez moją chorobę jego praca zeszła na drugi plan. Zasoby się kończą, oszczędności już nie ma, a rachunki nie przestają przychodzić…

Bez Waszej pomocy nie dam sobie rady. Muszę uzbierać na leczenie, na życie. Proszę, pomóżcie mi, ratujcie! Wiem, że ten świat potrafi być okrutny – ale wierzę też, że jest pełen dobrych ludzi. Takich, którzy nie odwracają wzroku i wierzą, że warto pomagać. Potrafią dać nadzieję, nawet gdy ona gaśnie.

Z całego serca proszę Was – jeśli możecie, wpłaćcie choćby symboliczną kwotę. Jeśli nie możecie, udostępnijcie ten apel. Niech dotrze do osób, które mogą pomóc. Wasze wsparcie to nie tylko pieniądze. To nadzieja, że nie jestem sama, że moje życie ma wartość, że nie przegrałam! Dziękuję Wam za wszystko.

Bibianna

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 102
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 18
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

This fundraiser is finished. See other Beneficiaries who are waiting for your support.

DonateDonate