Your browser is a bit unusual and some website features may not work properly.

We recommend checking your settings and enabling cookies.

Urgent!
Bogdan Brennek - main photo

W tym samym roku, w którym na raka zmarła żona Bogdana – nowotwór wykryto także u niego! RATUJ❗️

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup leków

Fundraiser organizer:
Bogdan Brennek, 69 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy ślinianki przyusznej z licznymi przerzutami w węzłach chłonnych
Starts on: 13 March 2026
Ends on: 13 June 2026
PLN 969
DonateDonated by 35 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0732479
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0732479 Bogdan

Recurring donation

Regular support provides Bogdan a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja i zakup leków

Fundraiser organizer:
Bogdan Brennek, 69 years old
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy ślinianki przyusznej z licznymi przerzutami w węzłach chłonnych
Starts on: 13 March 2026
Ends on: 13 June 2026

Fundraiser description

Nazywam się Bogdan. W kwietniu 2024 roku zauważyłem u siebie powiększone węzły chłonne. Bardzo mnie to zaniepokoiło, więc zacząłem szukać pomocy u specjalistów. Diagnoza okazała się okrutna: nowotwór złośliwy ślinianki przyusznej z licznymi przerzutami w węzłach chłonnych. Mój świat się zawalił. 

W tym samym roku na nowotwór zmarła moja ukochana żona. Mieliśmy razem spędzić jesień życia, jednak dziś muszę iść przez nią sam. 

Konieczne było rozpoczęcie radio- i chemioterapii. Te wszystkie najtrudniejsze chwile musiałem przejść już bez niej. Tej mojej jedynej, ukochanej… która zawsze byłą dla mnie opoką i siłą…  Choć walczyłem z całych sił, choroba wciąż okazywała się silniejsza, a leczenie nieskuteczne. 

Bogdan Brennek

Dziś jestem na chemii paliatywnej. Jeżdżę na podania co 14 dni. Za każdym razem wiem doskonale, co mnie czeka. Pierwszy tydzień po podaniu chemioterapii to „koniec świata”. Ból, osłabienie, mdłości… Przyjmuję wówczas leki, które mają pomóc, jednak efekt jest jedynie chwilowy. W drugim tygodniu przychodzi pewna ulga, ale wielkimi krokami zbliża się już wtedy kolejne podanie…

Po śmierci mojej żony mieszkam sam. Z podań chemii nie jestem w stanie wrócić do domu bez pomocy drugiej osoby, dlatego zawozi i odwozi mnie syn. 

Koszty związane z zakupem leków i dojazdami do szpitala są ogromne... Utrzymuję się jedynie z renty, więc jest mi bardzo ciężko udźwignąć je samodzielnie.

Kiedyś myślałem, że pierwsze lata emerytury będą pięknym czasem. Że będę spędzał te chwile z moją ukochaną żoną na realizowaniu marzeń. Że będziemy mogli korzystać życia tak, jak zawsze planowaliśmy. Nie sądziłem, że mojej ukochanej już nie będzie ze mną, a ja będę toczył walkę o życie. Proszę, pomóż mi…

Bogdan

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 25

    Przesyłam dużo siły i otuchy ♥

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Kefas
    Kefas
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20