
Choroby doprowadziły do amputacji! Pomóż Bogdanowi w codziennej walce o zdrowie!
Fundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Fundraiser description
Historia mojej choroby sięga 16 lat wstecz, kiedy dowiedziałem się o raku jelita. Przeszedłem operację i chemioterapię, ale w trakcie leczenia dowiedziałem się o tętniaku aorty. Wiedziałem, że rzeczywistość nie będzie łatwa, ale tego, z czym przyszło mi się zmierzyć, nie spodziewałem się nawet w koszmarach.
Operacja tętniaka pociągnęła za sobą komplikacje. Rana nie chciała się goić, operowano mnie jeszcze trzy razy, by jakoś uspokoić sytuację. Pod kontrolą jakoś to szło, ale to nie był koniec.
Coś zaczęło się dziać z moją nogą. Bolała, nie mogłem na niej stawać, a co dopiero chodzić. W szpitalu zrobili bajpas i znowu sytuacja jakoś się uspokoiła, ale do czasu. Palce zaczęły czernieć. Trzeba było je usuwać.
Okazało się, że to powikłanie po cukrzycy oraz miażdżycy. W końcu lekarze uznali, że by nie było gorzej, konieczna jest amputacja nogi. Doszło do niej we wrześniu i od tamtego czasu moja codzienność znacznie się skomplikowała.
Mieszkam sam. Pomaga mi rodzina, a dzięki zakupionemu wózkowi elektrycznemu mogę poruszać się, wyjść z domu i rozmawiać z ludźmi. To dodaje mi ogromnej siły, ponieważ nie jestem zamknięty w czterech ścianach. Ale kiedy wracam do siebie, wracam też do rzeczywistości pełnej obaw i bólu.
Wizyty u specjalistów, leki, funkcjonowanie, sprzęt medyczny... To wszystko kosztuje ogromne sumy, których ja sam nie jestem w stanie ani regularnie oddawać, ani uzbierać. Stąd prośba o pomoc.
Choroby powaliły mnie na kolana, a ich konsekwencje i komplikacje po leczeniu ciągną się za mną od prawie dwóch dekad. Każda wpłata, nawet najmniejsza, naprawdę bardzo mi pomoże.
Bogdan