Urgent!
Bogusław Kręcisz - main photo

Jesień życia chciałem spędzić spokojnie z rodziną, nie walcząc z nowotworem❗️Potrzebne wsparcie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bogusław Kręcisz, 72 years old
Wąbrzeźno
Nowotwór złośliwy przełyku, inne choroby krążka międzykręgowego
Starts on: 17 June 2026
Ends on: 17 September 2026
PLN 3,485
DonateDonated by 109 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0990812
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Purpose of 1.5% of tax0990812 Bogusław

Recurring donation

Regular support provides Bogusław a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.
Learn more about Recurring Donations
Donate conveniently via:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Your Recurring Donations may appear here.

Donate every month

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Bogusław Kręcisz, 72 years old
Wąbrzeźno
Nowotwór złośliwy przełyku, inne choroby krążka międzykręgowego
Starts on: 17 June 2026
Ends on: 17 September 2026

Fundraiser description

Rzadko się zdarza, by w moim wieku człowiek nie chorował. To coś, z czym się pogodziłem, z moim zwyrodnieniem kręgosłupa, ciśnieniem… Ale jak starszy człowiek ma się pogodzić z nowotworem?

Zaczęło się w 2025 roku. Zacząłem odczuwać ból w przełyku i często „odbijało mi się”. Ciężko było dostać skierowanie, dlatego postanowiłem przejść badania na własną rękę. Poszedłem na gastroskopię i tam wykryto owrzodzenie przełyku przy żołądku. Lekarze pobrali też próbki i wysłali do laboratorium w Łodzi. A stamtąd przyszedł już wyrok.

Dzień przed świętami Wielkanocnymi dowiedziałem się, że mam nowotwór złośliwy przełyku. Nieoperacyjny, podlegający jedynie leczeniu chemio i radioterapią. To był szok. Przygotowywałem się przed operacją krzyża, a teraz wszystko musiało zostać przesunięte w czasie, bo dopadł mnie o wiele gorszy przeciwnik.

Od tamtego czasu przebywam w szpitalu, przyjmując kolejne cykle i czekam na efekty.

Leczenie nie odbywa się bez komplikacji. Straciłem smak, chodzę bardzo chwiejnie – jakbym chodził po pokładzie statku – chwieję się, podłoga czasem się rozmywa, muszę wtedy przystanąć i poczekać, żeby postawić kolejny krok Nie jest łatwo, ale walczę dalej,  nieważne czym będzie mi grozić choroba. Taki już jestem. Szkoda mi tylko mojej rodziny…

W szpitalu odwiedza mnie żona. Mimo że sama ma problemy ze zdrowiem oraz opiekę nad chorymi rodzicami na głowie. Wszystko spadło na nią, ponieważ ja z powodu zdrowia jestem niezdolny do pracy. Ma wystarczająco ciężko, dlatego trzymam się dzielnie, zwłaszcza dla niej. I postanowiłem poprosić o pomoc.

Bo nawet z pomocą bliskich zmagamy się z wysokimi kosztami dojazdów do szpitala i leków. Każdy gest i odruch dobrego serca mają dla nas ogromne znaczenie. Ja wiem, że nie dam się chorobie tak łatwo, a z Waszą pomocą ta walka pójdzie sprawniej.

Bogusław

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 200

    Share

  • EEH
    EEH
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share

    Duzo siły i zdrowia

  • Mateusz Smyka
    Mateusz Smyka
    PLN 50

    Share

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    PLN 50

    Share