

Życie młodego taty i męża w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie w Sheba Center w Izraelu, zakup leków
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie w Sheba Center w Izraelu, zakup leków
Fundraiser description
Patrzyłam na mojego syna z nieskrywaną dumną i wdzięcznością. Jest bardzo młody, ale też bardzo odpowiedzialny i dojrzały. Ma dopiero dwadzieścia lat, a jego życie zdawało się stać przed nim otworem. Pokochał cudowną dziewczynę, która została jego żoną. Niedawno powitali na świecie swoją córeczkę. W takich momentach wizja śmiertelnej choroby jest tragedią nie tylko Bohdana, ale całej naszej rodziny...

Kilka miesięcy temu u syna zdiagnozowano niedokrwistość aplastyczną. Znaleźliśmy klinikę w Izarealu, która od lat skutecznie radzi sobie z tym schorzeniem. To dało nam ogromną nadzieję na pokonanie choroby i szybki powrót do zdrowia. Leczenie jest niesamowicie drogie, a leki podtrzymujące jego życie pożerają wszystkie oszczędności i pieniądze, które ofiarowali nam przyjaciele. Dalsza rehabilitacja została wyceniona na setki tysięcy złotych.
Jestem przerażona, bo choć robię co w mojej mocy i szukam pomocy gdzie się da, czas mija a Bohdan jest coraz słabszy. Coraz częściej słyszę odmowę na moje prośby i pisma, a strach rośnie z każdym dniem. Grunt usuwa się pod nogami, a możliwości wsparcia wyczerpują się bezpowrotnie.

Boję się myśleć, że koszty nas pokonają. Wizja, że musimy się spakować i wyjechać bez możliwości leczenia… Bez szansy na zdrowie i życie. Serce się kraje, a łzy próbuję ukrywać przed synem, przed wnuczką. Jaki to ból, gdy patrzę na tę kruszynkę i myślę, że miałaby dorastać bez taty. Jaki to ból, że żona Bohdana miałaby zostać w tak młodym wieku wdową. Błagam, Twoja pomoc naprawdę może ocalić życie!
Los tak bardzo nas doświadczył. Najpierw dał tak wiele, a teraz chce odebrać wszystko, co najcenniejsze i najdroższe. Muszę ufać, że zagrożenia minie, a leczenie da pozytywne efekty. Moje modlitwy i wdzięczność kieruję w stronę wszystkich, którzy zechcą nas wesprzeć. By dobro, które dajecie zawsze do was wracało!
Iryna – mama Bohdana