
Obaj nasi synkowie zasługują na szczęśliwe dzieciństwo. Prosimy, pomóż nam zapewnić im odpowiednie leczenie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup okularów
Donate via text
Pledge 1.5% of tax
Pledge 1.5% of tax
Recurring donation
Your Recurring Donations may appear here.
Donate every monthFundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja, zakup okularów
Fundraiser description
Jedno chore dziecko to wyzwanie dla rodziców. My mamy dwóch synków, którzy codziennie mierzą się z trudnościami. Obaj potrzebują naszej opieki i wsparcia, a my powoli opadamy z sił, przygnieceni kosztami leczenia.
Pamiętamy ten dzień, gdy Oliwier zapłakał, a Oskar zareagował paniką. Zakrył uszy, schował się w kącie, a jego oczy pełne były strachu. Nie rozumiał, co się dzieje. Z czasem pojawiało się coraz więcej sytuacji, które nas niepokoiły. Nie patrzył w oczy, nie reagował, kiedy go wołaliśmy, uciekał wzrokiem. Mówił pojedyncze słowa, czasami milczał całymi dniami. Z każdym miesiącem czuliśmy coraz większy lęk, że nasze dziecko oddala się od nas do świata, do którego nie mamy dostępu.
W 2024 r. specjalista potwierdził nasze obawy. Słowa „autyzm atypowy” brzmiały jak wyrok, ale też jak odpowiedź na setki pytań, które nosiliśmy w sercu. Wiedzieliśmy, że teraz musimy zrobić wszystko, by pomóc Oskarkowi odnaleźć się w świecie, który bywa dla niego zbyt głośny, zbyt szybki, zbyt trudny.
Oliwier, nasz młodszy synek, urodził się owinięty pępowiną, siny. W dodatku miał złamany obojczyk. Baliśmy się, że nie zdążymy go wziąć w ramiona i przytulić, nim na zawsze go stracimy.
Nasz mały chłopczyk na szczęście przetrwał najtrudniejszy czas. Niestety, dość szybko zauważyliśmy, że rozwija się wolniej niż dzieci w jego wieku. Zdiagnozowano u niego afazję. Oliwier zaczął mówić dopiero w wieku 4 lat. W dodatku jego wyniki EEG wychodzą złe, co jest kolejnym zmartwieniem.
Obaj chłopcy potrzebują stałej opieki specjalistów, kolejny badań i diagnostyki, a także terapii, które pomogą im rozwinąć skrzydła. To niestety wiąże się z ogromnymi kosztami, a my jesteśmy z tym sami.
Staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić naszym chłopcom bezpieczne warunki, dbamy o nich. Bywają jednak momenty, gdy musimy wybierać, który z nich najbardziej potrzebuje pomocy. Nie chcemy, by środki finansowe stawały na drodze do zdrowia, dlatego prosimy – wesprzyjcie naszą rodzinę. Będziemy wdzięczni za najdrobniejszy gest.
Mama i tata Oskara i Oliwiera