

Walczę, by Bruno i Mikołaj mogli się rozwijać i odzyskali szczęście! Proszę, pomóż!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Mam na imię Joanna. Jestem mamą pięciorga dzieci. Dwójka z nich mierzy się z poważnymi zaburzeniami neurologicznymi i psychicznymi. Bardzo chciałabym zapewnić im odpowiednie terapie i wsparcie, by każdy dzień był pełen radości, a nie lęku.
Splot nieszczęśliwych wydarzeń sprawił, że dziś mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, za które ledwo jestem w stanie płacić. Na terapię i zajęcia rozwojowe dla synków po prostu nie starcza. Mimo to walczę. Jestem psychologiem, interwentem kryzysowym i kiedy mogę, pracuję dorywczo – nie jestem w stanie podjąć pracy na pełen etat, gdyż dzieci wymagają stałej opieki.
Synowie zmagają się z ADHD, a u Mikołaja zdiagnozowano także zaburzenia emocjonalne okresu dzieciństwa i zaburzenia stresowe pourazowe. U Bruna stwierdzono natomiast zagrożenie niedostosowaniem społecznym. Pierwszymi objawami, które mnie zaniepokoiły, był brak skupienia i problemy z adaptacją w grupie rówieśników.

Chłopcy wymagali mojej nieustannej uwagi – nie bawili się samodzielnie, cały czas potrzebowali być na rękach. W wieku przedszkolnym rozpoczęły się też problemy z rozładowywaniem emocji. Brak skupienia powodował trudności w wykonywaniu jakichkolwiek obowiązków i zadań zarówno wśród innych dzieci, jak i w domu.
Dla Bruna najtrudniejsze jest regulowanie swoich emocji i wyrównanie nastroju, a dla Mikołaja cieszenie się codziennością. W kontaktach społecznych obaj potrzebują akceptacji i chęci rówieśników do wspólnie spędzanego czasu. Często trudno im współpracować z dorosłymi.
Dla chłopców bardzo ważna jest opieka psychiatryczna oraz terapia psychologiczna. Korzystają także z treningu umiejętności społecznych. Niestety, wizyty lekarskie, zajęcia oraz leki to ogromny koszt, a moje możliwości finansowe przy piątce dzieci są bardzo ograniczone. Dlatego z wdzięcznością przyjmę Waszą pomoc!
Wciąż wierzę, że świat potrafi być sprawiedliwy. Że dobro wraca. Że są ludzie, którzy pomogą matce, która nie prosi o luksus – tylko o wsparcie w diagnostyce, terapię dla dzieci i prawo do spokojnego życia. Z góry dziękuję za Wasze wsparcie!
Joanna, mama