

Nie chce być zmuszana wybierać, któremu pomóc! Proszę, daj szansę Kubie i Natanowi na lepsze życie!
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Kuba i Natan cierpią na autyzm. Chciałabym, żeby świat stał się dla nich bardziej otwarty, przyjazny, ale jest o to bardzo trudno… Szansą jest dla nich intensywna rehabilitacja. Wychowywanie dziecka z niepełnosprawnością wiążę się z ponoszeniem dużych kosztów, a u mnie są one podwójne!
Moi kochani chłopcy urodzili się w 33. tygodniu ciąży. Początek swojego życia spędzili w inkubatorach. Bardzo się o nich bałam! Na szczęście, po kilku tygodniach wyszliśmy do domu. Kuba i Natan nie rozwijali się jednak tak, jak powinni…
Zaczęli chodzić, dopiero gdy mieli rok i osiem miesięcy. A jeśli chodzi o prawidłową mowę, to tak naprawdę nie rozwinęła się ona do dzisiaj… 4 lata temu dostali diagnozę autyzmu.
Chłopcy wymagają intensywnej rehabilitacji, ciągłej pracy z logopedą. Mają problem z nadpobudliwością i radzeniem sobie z emocjami. Bardzo chciałabym im dać szansę na lepszy rozwój!

Od trzech lat synowie uczęszczają do przedszkola terapeutycznego, które pozytywnie na nich wpłynęło. Kuba jest wesołym chłopcem, lubi książeczki. Niestety, mówi bardzo mało i jest z nim utrudniony kontakt. Jest nadpobudliwy i szybko się nudzi. Muszę go też pilnować, jeśli chodzi o korzystanie z toalety.
Natan też jest pogodny. Potrafi się komunikować dużo lepiej, niż jego brat, ale mówi niewyraźnie. Lubi bawić się z innym dziećmi. Układa klocki, puzzle, interesują go samochody. Niestety, ma problemy z przełykaniem i z kontrolą emocji.
Staram się z całych sił, aby synowie mogli się rozwijać. Ćwiczę z nimi w domu, ale to nie to samo, co fachowa pomoc. Przez brak środków czasami jestem zmuszona wybierać, któremu bardziej przyda się terapia… Pomocą jest dla mnie mój starszy, 17-letni syn.
Marzę, żeby chłopcy mogli pojechać na turnus rehabilitacyjny, który może dać duże postępy. Koszty są jednak ogromne! Bardzo proszę o wsparcie moich synów! Dzięki Wam ich życie może być choć odrobinę łatwiejsze.
Beata, mama