
Gdyby tylko miłość mogła leczyć... Pomóż nam walczyć o śmiertelnie chorego Bruna❗️
Fundraiser goal: leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Donate via text
Fundraiser goal: leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji
Fundraiser description
Mieliśmy nadzieję, że Bruno urodzi się zdrowy... Niestety, w trzeciej dobie życia synek zaczął przelewać się nam przez ręce. Nie chciał jeść, był półprzytomny. W ciężkim stanie zawieźliśmy go do szpitala. Tam został podłączony do respiratora, który kontrolował każdy jego oddech. Lekarze walczyli o jego życie!
Później Bruno trafił na oddział neurologii, a po trzech miesiącach badań otrzymaliśmy druzgoczącą diagnozę… Okazało się, że synek choruje na nieuleczalną i bardzo rzadką chorobę metaboliczną – hiperglicynemię nieketotyczną.

Bruno zmaga się z opóźnieniem psychoruchowym, ma obniżone napięcie mięśniowe, korowe uszkodzenie wzroku, nadwrażliwość na dźwięki oraz padaczkę lekooporną. Wszystkie te dolegliwości, pomimo jego ogromnej woli życia, odbierają mu całą radość. Widzę, jak moje dziecko cierpi i rozrywa mi to serce. Coraz rzadziej się uśmiecha i znikomo reaguje na otoczenie…

Synek wymaga systematycznej i kosztownej rehabilitacji, a do tego musi być pod stałą opieką wielu specjalistów, m.in. neurologa, ortopedy, gastroenterologa i poradni żywienia. Od kilku lat jest żywiony przez PEG. Jest także podopiecznym hospicjum domowego, gdyż jego choroba ma charakter terminalny.
W listopadzie 2025 roku Bruno przeszedł bardzo poważną operację kręgosłupa. Przez jakiś czas nie wiedzieliśmy, że skolioza sprawia mu aż tak ogromny ból! Synek krzyczał, wyginał się w cierpieniu, intensywnie pocił się na twarzy, a my robiliśmy wszystko, by mu pomóc – nic nie działało. Gdy pewna specjalistka zwróciła nam uwagę na pogłębiającą się skoliozę, zaczęliśmy drążyć temat.

Okazało się, że skrzywienie kręgosłupa wynosiło prawie 100 stopni! Zabieg był niezwykle ryzykowny, Bruno musiał mieć dwa razy przetaczaną krew. Na szczęście się udało i okrutne objawy bólu ustały. Teraz jednak jeszcze ważniejsza jest rehabilitacja – chcemy zabrać synka na specjalistyczny turnus do Zabajki 2 w Złotowie.
Niestety, koszty intensywnej rehabilitacji, leczenia i opieki nad synkiem ciągle rosną... Z ogromną wdzięcznością za Waszą dotychczasową pomoc, zwracam się o wsparcie ponownie. Proszę, pomóżcie mi zapewnić mojemu ukochanemu dziecku jak największy komfort i bezpieczeństwo! Wiem, że tylko z pomocą ludzi dobrych serc życie Bruna może być choć trochę lepsze!
Sebastian, tata Bruna


➡️ Odszedł z seminarium, bo chciał założyć rodzinę. "Mówili, że Bóg mnie pokarał" (opens a new tab)
🎥 TVP VOD „Już nie pytam dlaczego” – historia ojca dziecka z „wyrokiem” (opens a new tab)
🎥 historia Bruna w Sprawie dla reportera (opens a new tab)
➡️ "Żyję z wyrokiem śmierci własnego dziecka" (opens a new tab)
➡️ Fundacja Gajusz „Tylko nie umrzyj za życia" (opens a new tab)