

Czarek urodził się z nowotworem❗️Trwa walka o życie❗️
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Donate via text
Pledge 1.5% of tax to me
Pledge 1.5% of tax to me
Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja
Fundraiser description
Tuż po narodzinach u mojego synka Czarka zdiagnozowano straszny nowotwór – neuroblastomę! To był prawdziwy szok... Moje dziecko jeszcze nie zdążyło poznać otaczającego go świata, a już musi walczyć o życie. Bardzo proszę o wsparcie!
W 32. tygodniu ciąży dowiedziałam się, że w nadnerczu Czarka jest widoczna torbiel. Lekarze liczyli, że się wchłonie i nie będzie to nic groźnego. Niestety tak się nie stało...
Po narodzinach okazało, że w nadnerczu jest guz! Diagnoza: nowotwór, neuroblastoma... Choroba dała już przerzuty do wątroby i do skóry... Nigdy nie sądziłam, że usłyszę tak przerażające informacje, że będę mogła stracić dziecko... Od pierwszych chwil życia zamiast ciepła domowego ogniska Czarek musi zmierzyć się z rzeczywistością szpitalnych sal.

Rozpoczęła się straszna walka ze złośliwym nowotworem – w żyłach mojego maluszka popłynęła chemia... Pojawiły się wymioty, wyniki krwi są bardzo złe... Leczenie wymaga od synka niezwykłej siły i wytrzymałości.
Czaruś wciąż przebywa w szpitalu, nigdy nie był jeszcze w swoim domu. Karmię go piersią, więc praktycznie przez 24 godziny na dobę muszę być blisko niego. Tata Czarka przyjeżdża codziennie do szpitala, żeby dać mi chwilę wytchnienia. Ale musi przecież pracować i zająć się naszymi dziećmi. Mamy jeszcze dwie córki - jedna ma 12, druga 18 lat. Na szczęście pomagają nam dziadkowie.
To niewyobrażalnie trudny czas, pełen niepewności i bólu. Wierzymy jednak, że nasz mały wojownik przezwycięży chorobę i w końcu będzie mógł cieszyć się dzieciństwem. Każda pomoc – zarówno materialna, jak i duchowa – jest dla Czarka i nas bezcenna. Razem możemy pomóc mu przejść przez tę ciężką próbę i otworzyć przed nim drzwi do zdrowej i szczęśliwej przyszłości.
Jolanta, mama