Czaruś Staniaszek - main photo

Czarek urodził się z nowotworem❗️Trwa walka o życie❗️

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Czaruś Staniaszek, 14 months old
Bachowice, małopolskie
Neuroblastoma
Starts on: 20 January 2025
Ends on: 24 April 2026
PLN 52,670
DonateDonated by 1220 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0771162
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0771162 Cezary
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Cezary a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Czaruś Staniaszek, 14 months old
Bachowice, małopolskie
Neuroblastoma
Starts on: 20 January 2025
Ends on: 24 April 2026

Fundraiser description

Tuż po narodzinach u mojego synka Czarka zdiagnozowano straszny nowotwór – neuroblastomę! To był prawdziwy szok... Moje dziecko jeszcze nie zdążyło poznać otaczającego go świata, a już musi walczyć o życie. Bardzo proszę o wsparcie!

W 32. tygodniu ciąży dowiedziałam się, że w nadnerczu Czarka jest widoczna torbiel. Lekarze liczyli, że się wchłonie i nie będzie to nic groźnego. Niestety tak się nie stało... 

Po narodzinach okazało, że w nadnerczu jest guz! Diagnoza: nowotwór, neuroblastoma... Choroba dała już przerzuty do wątroby i do skóry... Nigdy nie sądziłam, że usłyszę tak przerażające informacje, że będę mogła stracić dziecko... Od pierwszych chwil życia zamiast ciepła domowego ogniska Czarek musi zmierzyć się z rzeczywistością szpitalnych sal. 

Cezary Staniaszek

Rozpoczęła się straszna walka ze złośliwym nowotworem – w żyłach mojego maluszka popłynęła chemia... Pojawiły się wymioty, wyniki krwi są bardzo złe... Leczenie wymaga od synka niezwykłej siły i wytrzymałości.

Czaruś wciąż przebywa w szpitalu, nigdy nie był jeszcze w swoim domu. Karmię go piersią, więc praktycznie przez 24 godziny na dobę muszę być blisko niego. Tata Czarka przyjeżdża codziennie do szpitala, żeby dać mi chwilę wytchnienia. Ale musi przecież pracować i zająć się naszymi dziećmi. Mamy jeszcze dwie córki - jedna ma 12, druga 18 lat. Na szczęście pomagają nam dziadkowie.

To niewyobrażalnie trudny czas, pełen niepewności i bólu. Wierzymy jednak, że nasz mały wojownik przezwycięży chorobę i w końcu będzie mógł cieszyć się dzieciństwem. Każda pomoc – zarówno materialna, jak i duchowa – jest dla Czarka i nas bezcenna. Razem możemy pomóc mu przejść przez tę ciężką próbę i otworzyć przed nim drzwi do zdrowej i szczęśliwej przyszłości.

Jolanta, mama

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 120
  • Inez
    Inez
    Share
    PLN 20

    Z Miłością :***

  • Inez
    Inez
    Share
    PLN 15

    Z Miłością :***

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 100
  • Franciszek Hanke
    Franciszek Hanke
    Share
    PLN 73

    dasz radę Czaruś trzymam kciuki🤞🏽🤞🏽