Fundraiser finished
Danil (Dania) Astashkin - main photo

Trzeci atak białaczki❗️Umiera 5-letni Danielek❗️To ostatnia szansa na ratunek!

Fundraiser goal: ratowanie życia - terapia CAR-T-cell, leczenie onkologiczne w Izraelu

Fundraiser organizer:
Danil (Dania) Astashkin, 6 years old
Magnitogorsk
Ostra białaczka limfoblastyczna
Starts on: 12 February 2025
Ends on: 9 July 2025
PLN 91,759(100%)
Donated by 1874 people

Pledge 1.5% of tax

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0782680 Danil

Fundraiser goal: ratowanie życia - terapia CAR-T-cell, leczenie onkologiczne w Izraelu

Fundraiser organizer:
Danil (Dania) Astashkin, 6 years old
Magnitogorsk
Ostra białaczka limfoblastyczna
Starts on: 12 February 2025
Ends on: 9 July 2025

Fundraiser result

Kochani,

najnowsze badania sprawiają, że płyną łzy, ale tym razem nie rozpaczy, a szczęścia...

Daniel jest już po 2 punkcjach szpiku, które nie zostawiają złudzeń - jest czysto! Zero choroby nowotworowej! Czekamy jeszcze na trzecią, ostatnią punkcję, ale lekarze są dobrej myśli i my też. Na 99,9% też pokaże, że choroby już nie ma... Synek wyzdrowiał.

Jeśli tak będzie, można uznać, że Daniel pokonał chorobę, jest w remisji i leczenie ma za sobą. Wtedy będzie przyjeżdżał do Izraela tylko na kontrolę.

Jesteśmy nadal w Izraelu, co 2 tygodnie chodzimy na kontrolę + bierzemy leki, żeby polepszyć wyniki badań krwi.

Środki na leczenie zostały zebrane dzięki wsparciu darczyńców Fundacji Siepomaga i innych organizacji.

Nasz synek, który jeszcze niedawno walczył o każdy dzień, dziś wraca do życia. Do dzieciństwa, które choroba próbowała mu odebrać. Nie byłoby to możliwe bez Was – ludzi o wielkich sercach.
To dzięki Waszej pomocy Danielek mógł przejść leczenie, które dało mu szansę.

Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo – to cegiełka do cudu, który wydarzył się na naszych oczach.

Z głębi serca dziękujemy.
Rodzice Danielka ❤️

Fundraiser description

Błagamy Cię o pomoc - jeśli tu jesteś, jeśli czytasz te słowa... Nasz synek ma zaledwie 5 lat i choruje na białaczkę. Została ostatnia nadzieja. Ostatnia szansa... Mimo leczenia choroba wciąż wraca, jeszcze silniejsza i jeszcze bardziej agresywna niż wcześniej... Jeśli nie zbierzemy tych pieniędzy, dla Danielka nie ma ratunku... Prosimy, usłysz nasz krzyk o pomoc i uratuj nasze dziecko, inaczej zostanie tylko przeraźliwa pustka, bo Danielek po prostu umrze...

Wznowa - gdy usłyszeliśmy te słowa po raz kolejny, spadliśmy do kolejnego kręgu piekła... A wydawało się, że więcej nie będziemy już w stanie znieść. Jesteśmy w piekle od blisko 3 lat, od czasu diagnozy naszego synka Danielka. Od 4 lat czujemy oddech śmierci, które chce nam zabrać ukochane dziecko... Kiedy wydaje nam się, że wygramy, ona uderza ze zdwojoną siłą...

Danil Astashkin

Kiedy spodziewaliśmy się dziecka, chcieliśmy tylko jednego - żeby było zdrowe... Wydawało się, że nasze życzenie się spełniło. Urodził się nasz silny, wspaniały chłopiec... Nasza historia pokazuje, że choroba może uderzyć w każdym momencie. Nawet wtedy, gdy dziecko urodzi się zdrowe i dostanie 10 punktów w skali Apgar, tak jak nasz syn.

Najgorszy koszmar w naszym życiu rozpoczął się jesienią 2021 roku, kiedy synek poszedł do żłobka. Potem zaczął chorować... Jedna infekcja, druga. Myśleliśmy, że nic strasznego. Niestety synek ciągle był słaby i chorowity... Wkrótce jego stan zdrowia pogorszył się na tyle, że nie miał siły podnieść się z łóżka. Miał gorączkę i wymiotował. Byliśmy zrozpaczeni, ale w najgorszych koszmarach nawet nie podejrzewaliśmy, że przyczyną tego wszystkiego jest śmiertelna choroba...

Danielek trafił do szpitala. Po badaniach lekarz prowadzący wezwał nas na rozmowę i powiedział, że synek zostaje został pilnie przeniesiony na oddział hematologii i onkologii... Świat zatrzymał się na chwilę. Cały czas mieliśmy nadzieję, że to tylko pomyłka. 15 lipca 2022 roku potwierdziła się diagnoza. Ostra białaczka limfoblastyczna.

Danil Astashkin

Wszystko, co było wcześniej, przestało mieć znaczenie... Wszystkie problemy, plany. Liczyło się tylko to, że Danielek zachorował i że walczy o życie, że może umrzeć. Gdyby chemia zaczęła się później, naszego dziecka już by nie było... Walczyliśmy o życie.

Długie i ciężkie leczenie doprowadziło do długo oczekiwanej remisji i mogliśmy wrócić do domu. Danielek dostawał chemię podtrzymującą, a my cieszyliśmy się każdym dniem. Znów stał się radosnym i aktywnym dzieckiem. Spędzaliśmy razem czas – spacerowaliśmy po parku, piekliśmy ciasteczka i pizzę, synek bawił się z braćmi...

Na badania kontrolne jechaliśmy z sercami pełnymi otuchy i nadziei, niegotowi na kolejny cios. Okazało się, że nastąpił nawrót choroby – niezwykle wczesny i niebezpieczny. Białaczka powróciła... Diagnoza była dla nas szokiem, ale informacja o wznowie po prostu nas załamała. Kiedy choroba wraca, oznacza to, że jest wyjątkowo agresywna, leczenie nie działa, a szanse na życie maleją...

Drugi raz o życie walczył nie tylko Danielek, walczyła cała nasza rodzina... W maju 2024 roku synek przeszedł przeszczep szpiku. Dawcą był nasz starszy synek, jego brat. "Nic nie bolało, mamo. Zobaczysz, Daniel zaraz wyzdrowieje i wróci do domu" - powiedział po wszystkim, a ja nie mogłam powstrzymać łez... Pół roku. Tyle zaledwie czasu kupiło Danielowi poświęcenie jego brata. Listopad 2024 przyniósł kolejną wznowę choroby...

Danil Astashkin

Nie wiem, ile razy można upadać. Nie jestem w stanie nawet o tym pisać, cała się trzęsę. Nasze dziecko umiera, a my przechodzimy najgorszą traumę, jaką może przeżywać człowiek, psychicznie jesteśmy po prostu na samym dnie. Ale nie możemy się poddać, musimy walczyć, póki jest jeszcze nadzieja...

Jesteśmy w szpitalu onkologicznym w Izraelu, gdzie leczy się dzieci z najtrudniejszymi przypadkami nowotworów. Dzieci takie jak nasz syn. Ostatnią szansą dla Danielka jest terapia CAR-T. Jego własne komórki zostaną zmienione w ten sposób, by rozpoznawały i zabijały komórki nowotworowe. To nowoczesna metoda leczenia, która daje świetne rezultaty. Uratowała już życie wielu małych i dużych pacjentów z białaczką, którym nie pomagały żadne inne metody.

Niestety, koszt leczenia jest dla nas nie do udźwignięcia. Jesteśmy skromną, pięcioosobową rodziną z niedużego miasta. Wszystko, co mogliśmy, sprzedaliśmy, żeby Daniel rozpoczął leczenie. Musimy dotrzeć do setek ludzi o dobrych sercach, by zebrać ponad milion złotych na ratunek dla synka.

To nasza ostatnia szansa.... Sami sobie nie poradzimy. Padamy przed Wami na kolana. Pomóżcie nam. Pomóżcie nam wyleczyć syna i uratować jego życie. Innej szansy już naprawdę nie mamy...

Zrozpaczeni Rodzice

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Barbara
    Barbara
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X

    Walcz. Dasz radę.

  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10

Danil (Dania) Astashkin is still fighting for recovery. Support the current fundraiser.

DonateDonate