Daniel Sinocha - main photo

W szpitalu patrzyłem na przyklejone do sufitu zdjęcia moich dzieci... I wiedziałem, że muszę walczyć dalej! Pomożesz?

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Daniel Sinocha, 46 years old
Ełk, warmińsko-mazurskie
Stan po operacji guza móżdżku
Starts on: 10 September 2025
Ends on: 11 March 2026
PLN 856(5.36%)
Still needed: PLN 15,102
DonateDonated by 13 people
Donate via text
Phone number
75365
Text
0182683
Cost PLN 6.15 gross (including VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-Mobile

Pledge 1.5% of tax to me

KRS0000396361
Purpose of 1.5% of tax0182683 Daniel
Available payment methods:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regular support provides Daniel a sense of security and help in a difficult situation, also after the end of the fundraiser.

Fundraiser goal: Leczenie i rehabilitacja

Fundraiser organizer:
Daniel Sinocha, 46 years old
Ełk, warmińsko-mazurskie
Stan po operacji guza móżdżku
Starts on: 10 September 2025
Ends on: 11 March 2026

Fundraiser description

Czasem wracam jeszcze pamięcią w ten wspaniały czas, gdy miałem perspektywy na przyszłość, plany dla siebie i mojej rodziny. Każdy dzień przybliżał mnie do ich realizacji. Chciałem wieść szczęśliwe, rodzinne życie, tymczasem los napisał całkiem inny scenariusz…

W 2011 roku mój świat się zawalił. Wykryto u mnie guza móżdżku i musiałem jak najszybciej poddać się skomplikowanej operacji. Niestety, zabieg pociągnął za sobą łańcuch dalszych konsekwencji.

Doznałem rozległego paraliżu. Lekarze dawali mi wtedy zaledwie pół roku życia! Dziś, gdy wracam pamięcią do tamtych słów, nadal przeszywa mnie dreszcz przerażenia. Nie poddałem się jednak i gdy leżałem w szpitalu, wpatrując się w przyklejone do sufitu zdjęcia moich ukochanych dzieci, wiedziałem, że nie mogę ich zawieść, że muszę przetrwać to piekło, aby do nich wrócić.

I tak po ośmiu miesiącach zacząłem odzyskiwać czucie w górnej części ciała na tyle, że mogłem usiąść na wózku inwalidzkim. Miałem w sobie wielką determinację, co w połączeniu z ogromem pracy i zaangażowaniem w codzienną rehabilitację, umożliwiło mi dalszą walkę o sprawność. O to, by móc stanąć na własne nogi.

Wszystko wymaga jednak czasu. Na dzień dzisiejszy dalej jestem w stanie poruszać się przy pomocy chodzika i jeździć specjalnie do tego przystosowanym rowerem. Wciąż daleko mi jednak do tego, by samodzielnie funkcjonować, ale dzięki Waszemu wsparciu ta droga była i może być łatwiejsza.

Dalej potrzebuję regularnej rehabilitacji pod okiem specjalistów, na którą mnie nie stać. Po tym jak po wyczerpującej walce z nowotworem odeszła moja schorowana mama, zostałem bez większej pomocy. Dlatego Wasze dalsze wsparcie w opłaceniu leczenia i turnusów jest dla mnie czymś bardzo, bardzo ważnym. Proszę, pomożesz mi?

Daniel

Select a tag
Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 500
  • Igor
    Igor
    Share
    PLN 30
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 10