Danuta Lewandowska - main photo

Ciało pęka, ból przeszywa — Życie Danusi to męki❗️ Ulżyj cierpieniu❗️

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne i koszty dojazdu

Fundraiser started by:
Danuta Lewandowska, 56 years old
Kuźniki, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 24 August 2022
Ends on: 13 September 2022
PLN 2,501(6.72%)
Donated by 41 people

Fundraiser goal: Leczenie onkologiczne i koszty dojazdu

Fundraiser started by:
Danuta Lewandowska, 56 years old
Kuźniki, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy mózgu
Starts on: 24 August 2022
Ends on: 13 September 2022

Fundraiser description

Najpierw wypadek, śpiączka, teraz guz mózgu. Żyła zwyczajnie. Codzienność poświęciła ciężkiej pracy i drugiemu człowiekowi. Dziś pierwszy raz prosi o pomoc.

Pierwszą walkę o życie musiałam stoczyć 12 lat temu. Wyszłam z domu. Już nawet nie pamiętam w jakiej sprawie. Na pewno to nie był spacer. Na takie przyjemności nie mogłam sobie pozwolić przy dwuetatowym systemie  pracy. O świecie wstawałam, by spędzić 8 godzin jako krawcowa, a potem przebierałam się w strój roboczy, by pracować z mężem na gospodarstwie. Także wyszłam z domu. W pewnym momencie musiałam przejść przez pasy. Zwykła, codzienna czynność. Ta prostota jest zwodnicza. Niespodziewane uderzenie, pisk opon, chropowaty asfalt, stróżka krwi na twarzy. 

Obudzałam się po 5. dniach śpiączki farmakologicznej. Ani nogi, ani ręce nie reagowały na polecenia. W szpitalu spędziłam około pół roku. Uczyłam się żyć na nowo. Niestety zmiany neurologiczne po wypadku nie pozwoliły mi wrócić do pracy zawodowej i od tamtego czasu otrzymuję rentę inwalidzką. Było ciężko, ale powoli dostosowywałam się do nowej codzienności. Dalej pomagałam przy gospodarstwie, chociaż już niestety nie tak jak kiedyś. Jakoś wiązaliśmy koniec z końcem, gdy spadła na mnie druzgocąca diagnoza. 

W kwietniu 2021 roku rozpoznano u mnie złośliwego guza mózgu w płacie czołowym IV stopnia. To ten najgroźniejszy wariant. Natychmiast miałam przeprowadzoną operację, ale niestety ze względu na położenie guza nie mógł być usunięty w całości, gdyż zagrażało to moim funkcjom życiowym. Zostałam zakwalifikowana do radykalnej radioterapii w połączeniu z podawaniem chemii w tabletkach. Terapię  zakończyłam 9 sierpnia 2021. Nadal przyjmuję chemię w tabletkach. 

Jeszcze 3 tygodnie temu jeździłam na wózku inwalidzkim. Tydzień temu mogłam mówić. Dziś nie mówię, nie chodzę, nie ruszam się. Muszę leżeć w łóżku,  posiłki dostaję przez strzykawkę. Przez chemioterapię tworzą się wybroczyny, w rezultacie  moje ciało pęka. Skóra jest cieniutka jak papier.

Z moim mężem komunikuję się przez mruganie. Jestem uwięziona we własnym ciele. Ono mnie nie słucha, żyje swoim życiem, wegetując. Mogłabym tyle jeszcze zrobić, pomóc innym, odciążyć męża…

Błagam o pomoc! Potrzebuję intensywnego leczenia, leków, pampersów, okładów, maści przeciwodleżynowych, opatrunków. To wszystko kosztuje… Uwolnij mnie z tych kajdan. Proszę!

Danuta

Donations

Sort by
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN 50
  • Anonymous
    Anonymous
    Share
    PLN 20
  • Anonymous donation
    Anonymous donation
    Share
    PLN X